Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą natłuszczanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą natłuszczanie. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 maja 2013

Muffinka do masażu - Shea Spa Fit trawa cytrynowa z jęczmieniem (The Secret Soap Store, Scandia Cosmetics)

Muffinka bardzo mnie zaciekawiła- na pierwszy rzut oka wygląda jak smaczna babeczka, ale do zjedzenia się nie nada... i tym razem produkt przeznaczony jest do ciała i masażu- wbrew wyglądowi, który może zmylić niejednego łasucha ;) "Ciacho" tym razem nie jest skierowane do naszego podniebienia- ma być słodyczą dla ciała i właśnie je rozpieszczać...ach jak to poetycko ujęłam ;P

Shea Spa Fit trawa cytrynowa z jęczmieniem- The Secret Soap Store
Shea Spa Fit trawa cytrynowa z jęczmieniem- The Secret Soap Store

Od producenta:                                                                                                                      
"Bogaty komfort nawilżenia. Masło Shea (Eco cert) (80%) obfite w witaminy z grupy E + C, wzbogacone młodym zielonym jęczmieniem. Oraz sześcioma olejami w tym arganowym (Eco cert) i awokado (Eco cert). Masło w kontakcie ze skórą i pod wpływem jej ciepła zmienia konsystencję na płynną. Przeznaczone jest do wszystkich rodzajów skóry. Można stosować jako balsam do suchej i bardzo suchej skóry"


Skład:                                                                                                                                      
Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Olea Europaea Oil, Cera Alba, Argania Spinosa Kernel Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Persea Gratissima (Avocado) OilVitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Parfum, Chlorophyll, Hordeum Powder ,Tocopheryl Acetate, Ascorbyl Palmitate, Lecithin, Limonene, Citral

Butyrospermum Parkii (Shea Butter)- Masło Shea, koi podrażnienia, nawilża, odżywia i chroni skórę. Jest naturalnym filtrem przeciw promieniom UV.  
Olea Europaea OilOliwka Europejska,jest bogatym źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych. Poprawia ukrwienie skóry, odżywia ją i pozostawia na niej film ochronny. Wzmacnia barierę naskórka, regeneruje i nawilża. 
Cera Alba- Biały wosk pszczeli, otrzymywany przez oczyszczanie żółtego wosku ( Cera flava) Kosmetyk z jego dodatkiem jest twardszy, bardziej przyczepny i zwarty- można go łatwiej chwycić. Ma działanie wygładzające, natłuszczające i tworzy stabilny, ochronny film 
Argania Spinosa Kernel Oil- olej arganowy, neutralizuje wolne rodniki, przyspiesza gojenie ran i stanów zapalnych. Nawilża i ma działanie przeciwzmarszczkowe.  
Macadamia Ternifolia Seed Oil- olej z nasion makadamii.
Prunus Amygdalus Dulcis Oil- olej ze słodkich migdałów. 
Persea Gratissima (Avocado) Oil- olej z awokado 
Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil- olej z pestek winogron 
Parfum- substancje zapachowe 
Chlorophyll- chlorofil, zielony barwnik, w znacznych ilościach znajduje się w chloroplastach roślin 
Hordeum Powder- sproszkowany jęczmień 
Ascorbyl Palmitate- pochodzenia różnego. Składnik otrzymywany poprzez estryfikację kwasu palmitynowego i kwasu askorbinowego (witaminy C). Środek używany jako składnik wspomagający i antyutleniacz do ochrony wrażliwych na tlen lipidów (np. cennych olejów roślinnych). Stosowany także jako lekki konserwant dla naturalnych olejów, aromatów i wosków. Zapewnia trwałość produktów, wydłuża ich przydatność do użycia, zabezpiecza przed powstawaniem nieprzyjemnego zapachu, zmianami barwy oraz konsystencji produktu gotowego. 
Lecithin- lecytyna, fosfolipid pochodzenia roślinnego, naturalny emulgator, zmiekcza, nawilża i odżywia skórę, działa antystatycznie. 
Tocopheryl Acetate- substancja o działaniu przeciwutleniającym, antyoksydant. Syntetyczna witamina E. Sprawia, że skóra jest elastyczna i dobrze nawilżona, składnik dopuszczonego do użycia w kosmetykach naturalnych  
Limonene- komponent zapachowy, imituje zapach skórki cytrynowej. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów. 
Citral- składnik kompozycji zapachowej (zapach cytryny). Znajduje się na liście potencjalnych alergenów

Konsystencja, kolor i zapach:                                                                                                  
Konsystencja masełka jest bardzo gęsta i treściwa, ale w kontakcie ze skórą bardzo szybko robi się oleista i łatwa do rozprowadzania. Masełko jest bardzo tłuste, koloru białego z wyczuwalnymi pod palcami malutkimi grudkami, które szybko się rozpuszczają. Zapach jest śliczny, cytrusowy, orzeźwiający i dość długo utrzymuje się na skórze.


Shea Spa Fit trawa cytrynowa z jęczmieniem- The Secret Soap Store

Opakowanie i cena:                                                                                                                  
Papierowa foremka zawinięta w folię ochronną o pojemności 50 g. Opakowanie jest naprawdę urocze i miłe dla oka, ale niestety niepraktyczne, ponieważ po otwarciu "ciacha" trzeba, albo zużyć produkt w całości, albo zawinąć w woreczek. Ja nie miałam z nim większego problem, bo miałam puste opakowanie po kremie i właśnie tam wylądowała mufina ;) Cena: 11,50 zł
 

 
Shea Spa Fit trawa cytrynowa z jęczmieniem- The Secret Soap Store

Sposób użycia:                                                                                                                         
Można stosować do masażu ciała oraz jako balsam.

Shea Spa Fit trawa cytrynowa z jęczmieniem- The Secret Soap Store

Moje zastosowanie:                                                                                                                 

- Zabezpieczanie i odżywianie końcówek włosów- wsmarowuję odrobinkę w same końcówki po umyciu i lekkim osuszeniu włosów ręcznikiem, przed suszeniem suszarką, albo nakładam odrobinkę na suche końcówki.
- Kremowanie włosów / olejowanie: Smaruję końcówki lub włosy na całej ich długości i zostawiam na noc,a rano wszystko zmywam i cieszę się mięciutkimi i odżywionymi włosami.
- Ochrona i regeneracja ust- bardzo dobrze chroni, nawilża i regeneruje usta oraz nadaje im ładny połysk
- Na uszkodzone i suche partie skóry- smaruje nią min łokcie i kolana
- Na suche dłonie i stopy- na noc nałożona na dłonie i stopy pod rękawiczki i bawełniane skarpetki
- Do smarowania skórek wokół paznokci.

Moja opina:                                                                                                                              
Jestem bardzo zadowolona z muffinki. W moim przypadku sprawdza się znakomicie zarówno do włosów jaki i skóry. Trzeba jednak pamiętać o umiarze podczas aplikacji produktów tego typu, bo można "przedobrzyć". Masełko jest bardzo tłuste, dlatego po nałożeniu trzeba odczekać swoje, aby nie znalazło się na ubraniu. Shea Spa Fit bardzo dobrze nawilża i odżywia nawet bardzo suche partie ciała, a efekty widać  już po pierwszym użyciu- skóra jest miękka i przyjemna w dotyku. Nie podrażnia, a wręcz niweluje zaczerwienienia. Szkoda tylko, że opakowanie jest takie małe;)
Muffinka ma bardzo dobry skład, ale nie widzę nigdzie w nim wspomnianej w nazwie trawy cytrynowej. Pachnie bardzo ładnie cytrusowo, ale to za sprawą kompozycji zapachowych, które wcale nie muszą pochodzić z trawy cytrynowej...nie wiem czy na wzrok rzuciło mi się całkiem, czy o co chodzi, ale nigdzie nie wypatrzyłam "Cymbopogon Citratus Extract", "Cymbopogon Schoenanthus Oil"czy "Lemongrass"... Taką samą sytuację miałam w przypadku Rewitalizującego koziego mleka do kąpieli bambusem z miętą, tej samej firmy, w którym nie było bambusa...Pomimo tego, iż trawa cytrynowa jest tylko w nazwie jestem jak najbardziej na tak i na pewno sięgnę po następną muffinkę Shea Spa Fit


Produkt do testów otrzymałam od firmy JM Spa & Wellness 

A Wy jakie lubicie używać takich "tłuściochów" do pielęgnacji ?? Skusilibyście się na taką muffinkę?

czwartek, 21 marca 2013

Olejek Arganowy 100% - The Secret Soap Store ( Scandia Cosmetics )

Olejek arganowy chciałam mieć od długiego czasu, ale zawsze kupowałam jakiś inny, który kusił mnie leżąc na sklepowej półce lub był akurat na promocji. Chcąc zużyć tak zgromadzony zapas olejów, zakup arganowego odkładałam na przysłowiowe "później"


Olejek Arganowy 100% - The Secret Soap Store ( Scandia Cosmetics )
Olejek Arganowy 100% - The Secret Soap Store ( Scandia Cosmetics )

W końcu kupiłam- The Secret Soap Store, olejek Arganowy 100% - Scandia Cosmetics
Olejek jest wolny od parabenów, SLES, silikonów, ftalanów, olejów mineralnych i pochodnych ropy naftowej oraz substancji modyfikowanych genetycznie.

Od producenta:
" Olejek arganowy składa się w 80% z nienasyconych kwasów tłuszczowych, ogromnej ilości witaminy E i prawie 100 substancji czynnych. Ma właściwości lecznicze, przeciwzapalne, antyseptyczne, antyoksydacyjne i przeciwrodnikowe. W kosmetyce ma szerokie zastosowanie. Dziakła rewitalizująco, nawilżająco i ujędrniająco, przeciwdziała procesom starzenia się skóry, wspomaga odnowę komórek. Łagodzi objawy trądziku, spłyca blizny i rozstępy, leczy egzemy. Chroni przed działaniem promieni UV. Wpływa wzmacniająco na włosy i paznokcie."

Skład:
Argania Spinosa  Kernel  Oil
 
Średnia zawartość kwasów tłuszczowych w olejach arganowych:

Nasycone kwasy tłuszczowe:
Palmitynowy (12-14%)
Stearynowy (5-7 %) 
Arachidowy (0,5%)
Mirystynowy (0,1%)

Nienasycone kwasy tłuszczowe:
Oleinowy- Omega-9 (42-47 %)
Linolowy- Omega-6 (31-35 %)
Palmitoleinowy (0,3-3%)
Alfa-linolenowy-Omega-3 (0,1-0,2%)
Behenowy (0,2%)


Olej arganowy należy do kategorii olejów półschnących

Konsystencja i zapach:
Płynny olej o jasno-żółtym kolorze. Olejek arganowy słynie ze specyficznego zapachu, który niektórym stwarza problemy podczas użytkowania i tego się obawiałam. Mój olejek jakoś wybitnie mnie nie odstrasza zapachem, ale muszę przyznać fiołki to to nie są i gdzieś w oddali wyczuwam "kozią" woń ;) , która staje się bardziej wyczuwalna podczas nakładania na włosy .


Olejek Arganowy 100% - The Secret Soap Store ( Scandia Cosmetics )
Olejek Arganowy 100% - The Secret Soap Store ( Scandia Cosmetics )

Opakowanie i cena:
Mała plastikowa buteleczka o pojemności 50 ml. Plus za przezroczystoć- możemy na bieżąco śledzić zużycie olejku. Buteleczka posiada duży otwór, który zwolenników dozowników może nie zachwycić. Jak dla mnie jest to dobre rozwiązanie, ponieważ łatwo mogę wydobyć olejek, szczególnie podczas  nakładania go na włosy- nie muszę czekać, aż kropelka po kropelce będzie spływać ;). Bardzo spodobało mi się to, że otwór został zabezpieczony złotkiem, dzięki temu z buteleczki nie wylała się ani jedna kropelka i olejek pomimo transportu dotarł do mnie w nienaruszonym stanie. Całość zapakowana jest w estetyczne tekturowe pudełeczko ze złotym nadrukiem, które dobrze chroni olejek arganowy przed światłem. Cena około 30 zł

Olejek Arganowy 100% - The Secret Soap Store ( Scandia Cosmetics )Olejek Arganowy 100% - The Secret Soap Store ( Scandia Cosmetics )

Jak możemy stosować olejek arganowy:
  • Bezpośrednio na skórę twarzy i ciała
  • Do natłuszczania ust i okolic oczu
  • Dodawać do mieszanek ocm
  • Smarować nim końcówki włosów lub całe włosy (bez spłukiwania). 
  • Jako maskę do włosów, stosowaną przed umyciem (można olejować włosy i skórę głowy)
  • Dodawać do szamponu
  • Odrobinę oleju można dodać do kremu do twarzy lub balsamu do ciała tuż przed nałożeniem
  • Wcierać w zniszczoną skórę rąk i paznokci
  • Jako dodatek do wzbogacenia porcji maseczek w proszku (np.glinka, spirulina )
  • Do demakijażu
  • Do masażu twarzy lub ciała (np. antycellulitowego)
Moja opinia:
Słyszałam wiele pochlebnych opinii na temat dobroczynnych właściwości jakie posiada olejek arganowy i muszę przyznać, że to prawda- w moim wypadku sprawdza się bardzo dobrze.
Olejek nakładałam bezpośrednio na twarz wcześniej zwilżoną hydrolatem i już po pierwszych użyciach ładnie odżywił oraz ujędrnił skórę, a co najważniejsze bardzo przyspieszył gojenie krostek, które ostatnio się u mnie pojawiły. Ślady po krostach zostały ładnie rozjaśnione, koloryt skóry wyrównany, a olejek stosowany w umiarze nie powoduje u mnie zapychania porów. Owszem, kilka razy przydarzył mi się po nim wysyp zaskórników, ale od tego momentu uważam, aby z nim nie przedobrzyć i żyjemy w symbiozie :)
Olejek arganowy przez sporą zawartość kwasu oleinowego może być komedogenny i osoby, których skóra jest podatna na zapychanie powinny uważać w tym wypadku, ale nie musi to oznaczać całkowitej rezygnacji z tego specyfiku- można go stosować oszczędnie, co kilka dni, dodając do ulubionego kremu czy balsamu, a podczas olejowania można nakładać go tylko na włosy. W przypadku osób ze skłonnością do zapychania powinien się również dobrze sprawdzić wsmarowywany w suche partie skóry takie jak: łokcie, kolana, stopy czy dłonie, ale jak wiemy dobór oleju i sposobu jego aplikacji jest kwestią indywidualną.
Dużo olejów ma działanie drażniące na spojówkę oka i dlatego nie nadają się do stosowania w tych okolicach, ale olejek arganowy nie podrażnił w ogóle moich wrażliwych oczu.
Nakładany na włosy i skórę głowy przed myciem sprawdził się u mnie również bardzo dobrze- włoski były błyszczące, sypkie, mięciutkie. Po kilku miesiącach poszukiwań w końcu znalazłam godnego następcę maści babydream , ponieważ olejek bardzo dobrze sprawuje się nakładany na końcówki włosów. Moje paznokcie i skórki również są zadowolone z olejku.

Wiele z możliwości jego zastosowań już wypróbowałam, ale wiele jeszcze przede mną. Jestem zadowolona z zakupu tego cudeńka i żałuję, że go tak odkładałam w czasie;)

Ciekawa jestem czy miałyście już olejek arganowy? Jakie są Wasze ulubione oleje?

niedziela, 17 lutego 2013

Olejek do skórek z pędzelkiem i sztyftem Macadamia

Ten olejek do skórek kupiłam jakiś czas temu u pani kosmetyczki i niestety nie jestem w stanie podać Wam firmy bo jedyny napis jaki widnieje "pisaku" to "Cuticle Oil Macadamia". Nie był zapakowany w żaden kartonik, ani nie posiadał także żadnej instrukcji - ot taki produkt widmo ;)
Poniżej przedstawiam jedyne informacje o produkcie jakie znalazłam w sieci (w każdym internetowym sklepie są identyczne)


Oliwka do skórek macadamia

" Profesjonalna Oliwka do skórek. Śliczny i intensywny zapach. Nowa formuła - pisak z pędzelkiem i sztyftem do masowania i odsuwania skórek. Oliwka odżywia i regeneruje skórki oraz płytkę paznokcia. Świetna do nałożenia na skórki po stylizacji paznokci żelem UV lub akrylem. Polecana również do pielęgnacji wysuszonych skórek. Produkt markowy, profesjonalny.
Zawiera witaminy. Nawilża i chroni paznokcie oraz skórki."

Poza moim olejkiem MACADAMIA są dostępne także JOJOBA, AVOCADO, ALMOND, GRAPE SEED,

Szkoda, że nie wiem jakie witaminy zawiera, jak to marka i jaki jest olejek bazowy- czy macadamia to olej w nim zawarty czy tylko substancja zapachowa...:/

Olejek do skórek macadamia bardzo wygodnie się nakłada za pomocą pędzelka, który pomimo wielokrotnego użycia pozostaje niezmienny, nie gubi włosia i nie zmienia kształtu. Jeśli chodzi o gumowy sztyft to ciężko mi się wypowiedzieć, bo go po prostu nie używam- ani do masowania ani do odsuwania skórek (patyczki górą). Bardzo ładnie pachnie, moje skórki i paznokcie są zadowolone- nawilżone, wygładzone, cóż mogę więcej napisać jest fajny i za cenę dostępną w sieci naprawdę wart wypróbowania - ja niestety przepłaciłam u w/w pani :(

Opakowanie i cena.
Plastikowy "pisak" o pojemności 7ml. Bardzo fajnie się aplikuje (precyzyjnie i wygodnie)- nic się nie wylewa, nie tłuści - spokojnie można go wrzucić do torebki bez obawy jej wytłuszczenia. Cena to 8,99zł . U złej pani zapłaciłam ponad 20 zł grrrr... .


sobota, 16 lutego 2013

VISION Healthy kiss- delikatny balsam pielęgnacyjny na dzień

Bardzo lubię kosmetyki naturalne i nie była bym sobą jakbym nie wspomniała o tym balsamie do ust. Pewnie niewiele z Was słyszało o firmie VISION i wcale się nie dziwię, bo sama nie miałam do pewnego czasu o niej pojęcia. Firma ta stawia na wysoką jakość swoich produktów, które wytwarza się w warunkach całkowicie odpowiadającym normom GMP ( Good Manufacturing Practice). Wszystkie produkty tej firmy przechodzą wielokrotne badania laboratoryjne oraz kliniczne zanim trafią do konsumenta. Firma do produkcji kosmetyków wykorzystuje 100% naturalne, aktywne składniki i osiągnięcia biotechnologii. Produkty te posiadają wiele certyfikatów min. Ecocert

Vision- Healthy kiss

A teraz o balsamie- preparat do pielęgnacji ust na bazie mikrosfer hialuronowych, nie zawieraja gliceryny, substancji ropopochodnych i zapachowych, które mogą spowodować reakcje alergiczne i wysuszyć skórę.

Balsam wygładza usta i nadaje im objętości (efekt Lip Volume) i w przeciwieństwie to innych dostępnych na rynku kosmetyków zwiększających objętość nie zawiera wyciągów z pieprzu, ani mentolu, aby uchronić nas przed często nieprzyjemnym uczuciem pieczenia, swędzenia i reakcjami alergicznymi.



Dostępne są dwa rodzaje balsamów- Healthy kiss na dzień, który ja mam- zawiera naturalne olejki eteryczne pomarańczy i wanilii oraz Healthy kiss na noc z lawendowym olejkiem eterycznym.

Balsam healthy kiss na dzień chroni usta przed szkodliwym oddziaływaniem czynników środowiska zewnętrznego, zwiększa elastyczność i jędrność naskórka wygładzając zmarszczki. Można go stosować osobno, a także jako podkład pod pomadkę w celu ochrony przed niekorzystnym wpływem substancji barwiących zawartych w pigmencie.

W jego skład wchodzą naturalne olejki eteryczne- pomarańczowy i waniliowy, witaminy A i E oraz cenne składniki roślinne jak: skwalen- naturalna substancja nawilżająca, olej z pestek słonecznika, soi, kiełków kukurydzy, marchewki i drzewa chea.

Producent podkreśla duże właściwości aromaterapeutyczne olejków eterycznych zawartych w balsamach w moim przypadku w balsamie na dzień:

Eteryczny olejek pomarańczowy- poprawia jędrność naskórka ust, posiada właściwości antyutleniające, korzystnie wpływa na układ odpornościowy, zwiększa odporność na infekcje, łagodzi napięcia i stany lękowe, poprawia nastrój

Eterycznyo olejek waniliowy- zwiększa elastyczność i miękkość skóry, poprawia ogólne samopoczucie, łagodzi rozdrażnienie, aktywizuje zdolności fizyczne i intelektualne, relaksuje

Cena i opakowanie:
Miękka plastikowa tubka o pojemności 5ml zakończona wygodnym i higienicznym aplikatorem. Cena to 42zł




Moja ocena 
Skład balsamu jest naprawdę piękny:) Konsystencja jest gęsta, ale po nałożeniu na usta naprawdę delikatna i przyjemna- usta się nie kleją, ani nie ociekają tłuszczem. Bardzo ładnie nawilża i ujędrnia usta i co najważniejsze nie robi tego co inne balsamy i pomadki potrafią zrobić- pozornie nawilżyć, a później pozostawić "suchara" na ustach. Uważam, że producent wywiązuje się z większości obietnic, wiadomo, że nie będziemy miały ust w rozmiarze XXL, ale zyskają na jędrności i będą ładnie błyszczały. Co do oddziaływania olejków na stan naskórka zgadzam się, ale zapewnienia o właściwościach aromaterapeutycznych jak min łagodzenie rozdrażnienia czy aktywizacja fizyczna czy umysłowa są dalece na wyrost, ponieważ  zapach balsamu jest bardzo delikatny- praktycznie nie wyczuwalny, ale i ma to swoje plusy- nie drażni tych wrażliwych na zapachy;)



sobota, 26 stycznia 2013

Hesh Olejek Shikakai do włosów

Hesh Olejek Shikakai do włosów - Na początek kilka słów od producenta:

"Olejek Shikakai jest mieszaniną olejów, zawiera olej rycynowy, kokosowy oraz rafinowany olej roślinny. Olejek wzbogacony jest wyciągiem z shikakai. Reguluje przepływ sebum na skórze głowy, zapobiega łupieżowi oraz wypadaniu włosów. Pozostawia zdrowe, lśniące i puszyste włosy od cebulek aż po końce. Regularne stosowanie sprawia, że nasze włosy są otoczone specjalną powłoką chroniącą je przed szkodliwym wpływem słońca i zanieczyszczeniem powietrza."


Hesh Olejek Shikakai

Zastosowanie:                                                                                                                         
Nałóż olejek na skórę głowy i włosy.
Najlepsze rezultaty uzyskasz delikatnie masując skórę pod włosami (nie trzyj) okrężnymi ruchami przez parę minut.
Olejek pozostaw na włosach na 1-2 godziny i następnie zmyj.
w/w informacje o produkcie pochodzą ze strony helfy.pl
  
Olejek do włosów Shikakai Hesh'a dostałam w prezencie bez kartonowego opakowania i niestety co się z tym wiąże bez spisu pełnego składu. Zachęcona napisem na przedniej etykiecie "With extract of Shikakai, Aloe vera, Amla, Brahmi, Maka, Neem, Methi + natural oils like Coconut, Castor, Sandal " i brakiem dopisku o innych składnikach z tyłu buteleczki pomyślałam, że to pewnie wszystko i od razu zaczęłam jego testowanie, nie szukając więcej informacji o jego składzie.

Konsystencja, kolor i zapach:                                                                                                  
To co mnie na początku uderzyło- to zapach! Olejek pachniał Magi ( tak, nie czym innym, tylko naszą przyprawą do zup) Przestraszyłam się, że tak będzie cały czas i dłużej niż parę minut z nim na głowie nie wytrzymam, ale tu miła niespodzianka ponieważ "Magi" nakładane na włosy zaczęło przybierać subtelniejszy i coraz ładniejszy zapach. Rzadki olejek o brązowym kolorze bardzo ładnie rozprowadzał się na włosach.

Hesh Olejek Shikakai
  
Opakowanie i cena:                                                                                                                  
Nieduża, 200 ml buteleczka- wykonana z przeźroczystego plastiku pozwala na bieżąco śledzić zużycie olejku. Rzadka konsystencja i dość duży otwór w dozownik powodują rozlewanie się i brudzenie buteleczki- co zresztą widać na zdjęciu. Cena to około 20zł (sprawdziłam, bo jak wspomniałam swój dostałam)

Hesh Olejek Shikakai

Na początku olejek używałam zgodnie z zaleceniami- nakładałam na włosy i wmasowałam w skórę głowy. Po zmyciu szamponem włosy były ładne, błyszczące i na długo pozostawał na nich ładny orientalny zapach, który nie miał już nic wspólnego z Magi. Zachęcona wyglądem moich włosów postanowiłam używać go regularnie. Niestety po następnych aplikacjach nie polubił się z moją skórą głowy, która zaczęła  mnie swędzieć i pojawiały się na niej krostki. Kontynuowałam dalej jego używanie nakładając go na same włosy. Niestety w miarę upływu czasu olejek Shikakai zaczął mocno je przeciążać, szybciej się przetłuszczały, a po ostatniej aplikacji moje włosy stały się, trudne do ułożenia i przesuszone. Jednym słowem olejek przestał im służyć.

Postanowiłam znależć skład tego olejku, który prezentował się następująco:

Skład:                                                                                                                                     
Vategetable oil, paraffinum liquidium ( Mineral oil), cocos nucifera, acacia concinna, extract, ricinus communis oil, parfum, isopropyl myristate, cyclomethicone, extract of aloe barbadensis, phylanthus eblica, centella asiatica, eclipta postrata, melia zaadirachta, trigonella foenum-graecum, ethylhexyl, methoxycinnamate, santalum album, BHT, CI 47000, CI 26100, CI 61565



Parafina na drugim miejscu, ale w sumie powinnam się tego spodziewać bo większość indyjskich olejków ma ją w składzie (min. Amla Dabur). Silikon przed extraktami, niby lotny, niby lekki, ale jednak. Perfumy wysoko w składzie.....

Moja opinia:                                                                                                                           
Nawet jeśli parafina użyta na same włosy, ma na celu ich ochronę przed wyparowaniem wody i szkodliwymi warunkami pogodowymi. Delikatny, lotny silikon nada im „puszystości” i miękkiego, jedwabistego uczucia, do tego użyty olejek rycynowy, który stworzy na ich powierzchni kolejną warstwę okluzyjną.- dla mnie to stanowczo za dużo jak na raz. Do tego wmasowywanie tego wszystkiego w skórę głowy- parafiny, która pewnie i tak uniemożliwi wnikniecie większości odżywczych substancji w głąb włosów i skóry głowy, a do tego może zapchać pory i spowodować wysyp krostek. Silikonu, dzięki któremu pewnie olejek tak dobrze się nakładał ( lotnego, ale zanim wyparuje jakiś czas utrzyma się nas skórze)...
Może i była bym wstanie zaakceptować te składniki pojedynczo, na same włosy, ale nie w takim miksie i nie na skórę głowy! Niestety olejek mi nie służy i do niego nie wrócę. Szczerze przyznam, że spodziewałam się po nim czegoś więcej (jak nie widziałam pełnego składu). Na początku byłam nawet zadowolona, ale jak wspomniałam podrażnił mi skórę głowy i spowodował  wysyp krostek, najpierw przeciążał mi włosy, a ostatnio zaczął je wysuszać. Uważam, że jego skład pozostawia również wiele do życzenia. Wolę oleje złożone z olei, a nie obklejaczy. Ten specyfik zrobił mi niestety więcej szkody niż pożytku :(

Osobiście omijam parafinę i silikony szerokim łukiem, ale wiem, że wielu osobom one nie przeszkadzają w składzie. Parafinę jestem w stanie zaakceptować w kremach do rąk i nóg (szczególnie w taką pogodę), ale moje włosy (skóra głowy!), twarz i ciało jej nie lubią :(


 Też nie lubicie parafiny w kosmetykach? czy może Wam nie przeszkadza?

środa, 16 stycznia 2013

Babydream fur Mama Brustwarzen-Salbe - rewelacyjny wspomagacz suchych końcówek włosów

Tak jak obiecałam dotrzymuję słowa i będę opisywała moich kosmetycznych przyjaciół po kolei, nieprzyjaciół również, ale tylko i wyłącznie po to by Was ostrzec ;) Dziś pod lupą maść do smarowania brodawek sutkowych babydream für mama, która właśnie do tego wyznaczonego przez producenta celu akurat mi nie służy, ponieważ nie mam dzieci, ani nie jestem matką karmiącą, ale poza moim głównie włosowym przeznaczeniem znalazłam również kilka innych.


Maść zawiera naturalną lanolinę, olej słonecznikowy, olejek jojoba, migdałowy, brzoskwiniowy oraz witaminę E. Nie zawiera substancji perfumowanych, zapachowych, olejów mineralnych i silikonowych. Nie zawiera barwników i konserwantów.

Skład:

"Lanolin, Helianthus Annuus (sunflower) Seed Oil / Unsaponifiables, Simmondsia Chinensis (jojoba) Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (sweet almond) Oil, Prunus Armeniaca (apricot) Kernel Oil, Tocopherol."

Opakowanie:

Maść zamknięta jest w małej metalowej tubce, która umożliwia pełne wykorzystanie produktu "do ostatniej kropli", a także bez problemu zmieści się w każdej torebce. Mi osobiście nie przeszkadza takie rozwiązanie, choć na początku obawiałam się pękania metalu na zgięciach i kruszenia nadruku, ale przez kilka miesięcy intensywnego użytkowania nic takiego nie zaobserwowałam


Konsystencja i zapach:

Gęsta, ciężka maść w kolorze delikatnie żółtym, o lekko wyczuwalnym oleistym zapachu. Bez rozgrzania bywa trudna do rozsmarowania. W kontakcie ze skórą bardzo szybko robi się oleista i łatwiejsza do rozprowadzeni.


Moje zastosowanie:

  • Zabezpieczanie i odżywianie końcówek włosów - Wsmarowuję odrobinkę w same końcówki po umyciu i lekkim osuszeniu włosów ręcznikiem, ale przed suszeniem suszarką
  • Kremowanie włosów - Smaruję końcówki lub włosy na całej długości i zostawiam na noc, rano wszystko zmywam i cieszę się mięciutkimi i odżywionymi włoskami (kremowanie włosów)
  • Ochrona i regeneracja ust - Doskonale chroni usta przed niekorzystnymi warunkami pogodowymi, nawilża i nadaje im ładnego połysku
  • Na uszkodzone i suche partie skóry - samruje nią m.in. łokcie i kolana
  • Na suche dłonie i stopy - na noc nałożona na dłonie i stopy pod rękawiczki i bawełniane skarpetki
  • Do smarowania skórek wokół paznokci
  • Do regeneracji i odżywiania skóry wokół oczu - rozprowadzam ją delikatnie na powiekach i pod oczami głównie na noc.

Podsumowanie:

Uważam, że maść ma bardzo dobry skład i w moim przypadku sprawdza się znakomicie zarówno do włosów jaki i skóry. Nie raz nałożona na noc uratowała  moją czasem przesuszoną buzie. Trzeba jedna pamiętać o umiarze podczas jej używani, bo można "przedobrzyć". Osobiście bardzo ją polecam. Nie wiem jak będzie z jej dostępnością, ponieważ od długiego czasu była wyprzedawana w Rossmannach i jest już niedostępna. Korzystając z okazji zrobiłam sobie zapas kilku tubek w śmiesznej "cenie na do widzenia" 3,99 zł za 30 ml tubkę (w regularnej cenie była za ok 10 zł). W niemieckim Rossmannie jest dostępna w zmienionym opakowaniu (http://www.rossmann.de/qualitaetsprodukt/brustwarzen-salbe-fuer-mama.html), więc jest cień nadziei, że powróci i do nas ;)

Linkwithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...