Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dafi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dafi. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 lipca 2013

Dzbanek filtrujący Dafi, czyli oczyszczamy kranówkę

Dziś wpis niekosmetyczny ;) Jeśli przynajmniej raz na jakiś czas do mnie zaglądacie, to już zapewne wiecie, że staram się mieć zdrowe i ekologiczne podejście do życia. Nie jestem ortodoksyjna w swoim podejściu- staram się raczej podchodzić do wszystkiego ze zdrowym rozsądkiem. Co mogę Wam jeszcze o sobie powiedzieć? - piję duuużo wody :) Nad tym jak ważne jest dla nas codzienne dostarczanie jej w odpowiednich ilościach nie będę się rozpisywać, bo każdy powinien wiedzieć, że woda jest zdrowa i trzeba ją pić! Jeszcze do niedawna kupowałam wodę mineralną w sklepach, ale od dłuższego czasu niezależnie od ceny i firmy zaczął przeszkadzać mi jej paskudny plastikowy posmak- efekt rozlewania wody do butelek wykonanych zapewne z najtańszego surowca. Kupna woda również bardzo szybko się psuła i nie raz ponad pół butelki na pozór zdatnej do użytku wody musiałam wylewać do zlewu, a butelki lądowały w koszu. Nie wspomnę o tym, że próbując uniknąć plastikowego posmaku kupowałam coraz droższe wody, a i tak na wiele się to nie zdało :/

Od bardzo długiego czasu zastanawiałam się nad zakupem dzbanka filtrującego, ale moje laictwo w tym temacie opóźniało moją decyzję o zaopatrzeniu się w taki sprzęt- jestem z gatunku tych osób, które naprawdę rzadko kupują coś bez wcześniejszego zastanowienia. Muszę zgłębić temat, poczytać "troszkę" opinii i dopiero wtedy mogę przystąpić do działania ;)

Dzbanek filtrujący Dafi Omega Unimax ze wskaźnikiem Led sensor
Dzbanek filtrujący Dafi Omega Unimax ze wskaźnikiem Led sensor

Swoją przygodę z filtrowaniem wody rozpoczęłam z dzbankiem Dafi Astra Unimax o pojemności całkowitej 3 litry, wyposażonym w elektroniczny indykator  i muszę przyznać, że był to na tyle dobry i zachęcający do filtrowania wody produkt, że postanowiłam tę przygodę kontynuować z kolejnym filtrem dzbankowym Dafi, tym razem z jego nowocześniejszym bratem- Dzbankiem Dafi Omega o zwiększonej pojemości całkowitej do 4l  i ze wskaźnikiem Led sensor.

Cóż mogę o nim powiedzieć? Jest przyjemny dla oka- bardzo podoba mi się jego delikatna, opływowa linia stylistyczna, dostępna w szerokiej gamie kolorystycznej pozwalającej na dopasowanie go do pozostałych kuchennych niezbędników bez obawy, że nasz dzbanek będzie odstawać od reszty. Pomimo swojej lekkości stylistycznej produkt został wykonany bardzo solidnie. Poza przyjemnym dla oka wyglądem, dzbanek Dafi Omega Unimax jest również bardzo funkcjonalny, posiada ergonomiczny uchwyt, praktyczny wlew, antypoślizgową podstawę oraz wskaźnik Led sensor, który informuje nas o zużyciu filtra i zbliżającym się czasie jego wymiany.

Jeśli chodzi o główną funkcję dzbanka obawiałam się, że korzystanie z takiego urządzenia  będzie "zawracaniem sobie głowy", bo przecież to "zabawa" z filtrami, ich wymianą, a one pewnie są drogie, a wodę butelkowaną po prostu odkręcę i od razu mogę z niej skorzystać ...- nic bardziej mylnego!

Wbrew pozorom przekonałam się już jakiś czas temu, że korzystanie z takich urządzeń jest banalnie proste. Należy umieścić w dzbanku odpowiedni wkład filtrujący, założyć pokrywkę, nalać wodę prosto z kranu i odczekać aż ulegnie ona  filtracji - ot cała filozofia. Każdorazowo przy zmianie wkładu filtrującego należy nowy filtr umieścić w naczyniu z wodą (tak, aby woda go przykryła) na ok 15 minut, następnie umieścić w dzbanku i wodę z dwóch pierwszych filtrowań wylać (można zużyć do podlewania kwiatów)- jedyne utrudnienie, o ile można tak to nazwać. Woda spływa bardzo szybko, dlatego ta czynność nie jest czasochłonna.

Mój dzbanek został przystosowany do użycia wkładu filtrującego o dużej wydajności filtrującej (Unimax). Jeden filtr typu Unimax służy do przefiltrowania 150-200 litrów wody- w zależności od jej rodzaju dostarczanego przez wodociągi i jej twardości. Zwiększona pojemność całkowita Dzbanka Dafi Omega Unimax pozwala na otrzymanie 2 litrów czystej, przefiltrowanej wody podczas jednego napełnienia.
Jeden wkład filtrujący spokojnie powinien wystarczyć na około miesiąc użytkowania. Wpływ na to ma twardość wody i to jak często napełniamy nasz dzbanek. Koszt  takiego wkładu to ok. 13 zł. Poza standardowym wkładem filtrującym jest dostępny również filtr magnezowy, z którego równie często korzystam (z niebieskim wieczkiem widoczny na zdjęciach). Dodatkowo wzbogaca on przefiltrowaną wodę w cenny Magnez.

Dzbanek filtrujący Dafi Omega Unimax ze wskaźnikiem Led sensor
Dzbanek filtrujący Dafi Omega Unimax ze wskaźnikiem Led sensor

Dzbanek filtrujący Dafi jest bardzo ergonomiczny, a jego odpowiednio wyprofilowany kształt umożliwia wygodne korzystanie z niego każdego dnia. Bardzo dobrze leży w dłoni podczas nalewania wody, a antypoślizgowa podstawka zapobiega jego przesuwaniu się  po stole i mokrej powierzchni np. zlewu. Inne wersje o mniejszej pojemności (np. Dafi Astra) zaprojektowano tak, abyśmy mogli bez problem umieścić je w drzwiach lodówki, a to duży plus zwłaszcza w upalne dni.

Pokrywka dzbanka została wyposażona w nowoczesny wskaźnik Led sensor, który odmierza czas użyteczności wkładu filtrującego i przypomina o jego comiesięcznej wymianie. Należy pamiętać o jego "zresetowaniu" po każdorazowej wymianie wkładu w dzbanku. Gdy dioda świeci na niebiesko filtr jest skuteczny, gdy miga na niebiesko przypomina nam o zmianie filtra (7dni ), gdy natomiast zacznie świecić na czerwono wkład filtrujący należy wymienić na nowy, a wskaźnik zresetować- proste prawda, a jak ułatwia życie :) Dodatkowo Ledowy wskaźnik posiada wbudowany czujnik ruchu, który informuje nas o stanie filtra w momencie każdorazowego podniesienia dzbanka, czyli gdy sięgniemy po nasz dzbanuszek, czujnik wykryje ruch i nasz wskaźnik zasygnalizuje nam przez odpowiedni kolor diody jaki jest na chwile obecną stan naszego wkładu filtrującego. Jeśli chodzi o moje odczucia względem tego gadżetu, to troszkę ubolewam, że nie pokazuje ilości wlewów, ponieważ zużywam bardzo dużo wody, która jest bardzo twarda i w moim przypadku zmiana filtra wypada dużo wcześniej niż po miesiącu np.we wcześniej używanej Astrze o mniejszej pojemności następowała znacznie szybciej- po około 70 wlewach 1,5 litrowych, a nie po przewidywanych 100 , w tym wypadku niestety nie mam podglądu ilości wlewów. Należy pamiętać , że każdy filtr po wyjęciu z opakowania posiada datę ważności miesiąca. Po miesiącu należy go wymienić mając na celu również względy higieniczne. Jak wiadomo taki wskaźnik nie jest bardzo miarodajnym wyznacznikiem, ale poglądowym i ma na celu ułatwić nam korzystanie z dzbanka. Uważam, że taka forma jest bardzo fajna, nie musimy zaznaczać w kalendarzu, kiedy należy zmienić wkład, bo po określonym czasie dioda sama nam o tym przypomni, a gdy nastąpi to wcześniej co jest prawdopodobne w przypadku paskudnej wody dostarczanej przez wodociągi do mojego mieszkania jestem w stanie to już sama zauważyć widząc kożuch na zaparzonej herbacie, czy pojawiający się osad w czajniku. Dzięki przygodzie z produktami Dafi poczułam tę "subtelną" różnicę pomiędzy wodą z kranu, a tą przefiltrowaną, dlatego od razu jestem w stanie dostrzec wszelkie kożuchy i osad i w razie potrzeby wcześniej wymienić wkład...aż strach pomyśleć, że przez tyle lat mogła nie filtrować wody ;)

Dzbanek filtrujący Dafi Omega Unimax ze wskaźnikiem Led sensor
Dzbanek filtrujący Dafi Omega Unimax ze wskaźnikiem Led sensor
 
A co tak naprawdę robi nasz filtr?                                                                                                                                                               
Usuwa z wody kranowej nagromadzone w niej sole wapnia i magnezu, pestycydy (substancje występujących w środkach ochrony roślin), związki organiczne (np. fenole), detergenty, metale ciężkie (ołowiu, miedzi, które mogą być obecne w instalacjach wodociągowych), chlor czy rdzę. Służy on również do zmiękczania wody kranowej- w przypadku mojego obecnego miejsca zamieszkania jest to bardzo ważne, ponieważ mam bardzo twardą wodę, dlatego wszędzie szybko osadza się kamień.

wkład filtrujący dafi
Wkład filtrujący Dafi

•  Ważne informacje o tym co zawiera kranówka

Za co polubiliśmy się z dzbankiem filtrującym Dafi?                                                                                                                                    

  •  mam zawsze w domu czystą wodę do picia i nie muszę specjalnie wychodzić, aby ją kupić. Jest to bardzo często nieocenione gdy np. ćwiczę i jestem święcie przekonana, że jeszcze w szafce był zapas wody butelkowanej, a tu pustki ;) . Nie zawsze mogę skorzystać z samochodu, a tak oszczędzam czas i nie muszę dźwigać wody ze sklepu.
  • przefiltrowana woda służy mi do rozrabiania henny, glinek, spiruliny i wielu innych "upiększaczy", a także do płukania włosów, czy mycia twarzy
  • od kiedy przefiltrowaną wodę zaczęłam używać do gotowania i zalewania herbaty, zniknął znienawidzony przeze mnie "kożuch/osad"
  • za dużą pojemność całkowitą 4 litry, dzięki czemu jednorazowo otrzymuję 2 litry czystej wody i nie muszę co chwila napełniać dzbanka. 
  •  sporo zaoszczędziłam na wydatkach przeznaczonych na zakup wody mineralnej, a co za tym idzie ograniczyłam ilość wyrzucanych butelek (śmieci).
  •  zwiększyłam jakość przygotowywanych posiłków (zup, sosów, makaronów)
  •  przedłużam również żywotność czajnika, garnków (nie osadza się w nich kamień)
  • za wygodne użytkowanie- dzięki m.in. pokrywie z wlewem, nie muszę jej zdejmować przy każdorazowym napełnianiu dzbanka                                                                                          
  • za oszczędność mojego czasu- brak kamienia i wszelkich osadów = mniej czasu poświęconego na czyszczenie czajnika, garnków i naczyń. Brak przymusu wychodzenia do sklepu po wodę = więcej czasu dla mnie :)  Dodatkowym plusem dla osób zaganianych lub mających przysłowiowego lenia jest to, że dzbanek został przystosowany do mycia w zmywarce ( z wyjątkiem pokrywy)

Podsumowując jestem z niego BARDZO zadowolona ♥ i uważam, że taki dzbanek to naprawdę dobra inwestycja w zdrowie. Biorąc pod uwagę fakt że jestem nałogowym spożywaczem wszelkich odmian herbaty mogę śmiało stwierdzić, że komfort jej picia znacznie wzrósł..., a ja nie muszę już z niej zbierać po zaparzeniu łyżeczką kożucha/osadu , czy zdmuchiwać go nad zlewem ;D

Jeżeli Was zainteresowało to cudeńko warto zapoznać się ze na stroną producenta: Dafi

 A Wy filtrujecie?

Linkwithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...