Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mycie włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mycie włosów. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 marca 2013

BAN, Sesa herbal hair soap- odżywcze mydełko do włosów Sesa

Zanim wyrażę swoją opinię staram się testować produkt wielokrotnie oraz na różne sposoby i tak właśnie było w przypaku mydełka Sesa.

Odżywcze mydełko Sesa
 Od producenta:
" Bogate w naturalne wyciągi z ziół oraz sześć cennych olejków, mydełko Sesa usuwa problemy takie jak łupież, wypadanie włosów, swędzenie skóry głowy. Jest wspaniałym sposobem na odżywienie włosów i przywrócenie im witalności."

Zastosowanie:
Polecane do stosowania raz w tygodniu. Zwilż mydełko, wytwórz dużo piany i wmasuj ją w skórę głowy i włosy. Pozostaw na około godzinę lub dwie a następnie spłucz dokładnie. W zależności od rodzaju włosów, po zastosowaniu może być potrzebne umycie delikatnym szamponem.
w/w informacje o produkcie pochodzą ze strony helfy.pl

Konsystencja i zapach:
Jak na mydło przystało jest w kostce;) Kostka jest w kolorze zielonym, twarda, nawet po wielokrotnym myciu nie rozwarstwia się i nie kruszy. Zapach jest bardzo intensywny, kojarzy mi się z kadzidełkami, natomiast po zmoczeniu mydła i wytworzeniu piany zapach przypomina mi obierane ze skórki pomelo;)

Odżywcze mydełko Sesa

Opakowanie i cena:
Mydło o wadze 75 g zapakowane jest w zwykłe papierowe opakowanie- ot takie jak drogeryjne mydełka. Cena 8 zł


Odżywcze mydełko Sesa
Skład:
Sodium Palmate, Sodium Palm Kernelate, Coconut Oil, Olive Oil, Karanj Oil, Neem Oil, Almond Oil, Leen Seed Oil, Glycerine, Salt, Cocomonoethanolamide, Cocodiethanolamide, Titanum Dioxide, Talc, SLS, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Xylityglucoside, Preservatives, Perfumes, Colour ( CI # 12740 & 61656), Water

Herbal Ingredients: Brahmi (Centella Asiatica) 0.15%, Harde (Terminalia Chebula) 0.15%, Amla (Phyllanthus Emblica) 0.10%, Bhringaraj (Eclipta Alba) 0.10%, Billiphal (Aegle Marmelos) 0.10%, Jatamansi ((Nardostachys Jatamansi) 0.10%, Negar Moth (Cyprus Rotundus) 0.10%, Shikakai (Acacia Concinna) 0.2. Non, Edible Oil 1% (Sandal Oil 0.20%, Jaitoon Oil 0.20%, Almond Oil 0.10%, Karanj Oil 0.20%, Neem Oil 0.10%, Alsi Oil 0.20%).

W składzie jest naprawdę sporo ziół, ale niestety w bardzo malutkich stężeniach, a szkoda bo to min. one miały nadawać mydełku cudownych właściwości.
Na początku występują sole oleju palmowego, później oleje, które mają za zadanie odbudować barierę lipidową usuniętą z powierzchni skóry podczas mycia, utrzymująca wilgoć gliceryna, mogąca podrażnić sól, w składzie jest też dwutlenek tytanu, który może zaszkodzić osobom mającym alergię na metale ciężkie. SLS, substancje zapachowe, barwniki - to niestety wrażliwym osobom może zaszkodzić- czyli ten skład jest nie do końca taki wspaniały i naturalny :/

Moje zdanie
O mydełku czytałam wiele dobrych opinii i skuszona właśnie nimi postanowiłam je wypróbować jak wspomniałam wyżej na kilka sposobów:
  • zastosowanie mydełka, dokładne i obfite spłukanie wodą- bardzo ciężko było mi zmyć z włosów mydło, włosy były tępe, bardzo splątane. Po wyschnięciu stały się niesamowicie matowe, suche. Pozostał na nich osad mydlany, był również na skórze głowy, która zaczęła mnie swędzieć. :(((
  • zastosowanie mydełka, spłukanie dokładnie wodą i zastosowanie płukanki octowej - miałam wrażenie, że i płukanka nie do końca zniwelowała osad mydlany, włosy suche, minimalnie mniej matowe niż po samym mydle, ale do połysku im daleko było, skóra głowy również swędząca
  • zastosowanie mydełka, umycie włosów różowym balsamem babydream , płukanka octowa - włosy po mydle były tak tępe, że miałam problem z równomiernym rozprowadzeniem środka myjącego, włosy w miarę znośne, choć przesuszone..... :/
  • zastosowanie mydełka, umycie włosów delikatnym środkiem myjącym, odżywka do spłukania i płukanka octowa- włosy wyglądające tak sobie, przesuszone, skóra swędzi ech...
Podsumowując nie lubimy się z mydełkiem Sesa- dałam mu wiele szans i możliwości wykazania się i niestety zawiodło mnie na całej linii. Pianę, która zresztą bardzo dobrze się tworzyła i aplikowała nakładałam i wmasowywałam w skórę głowy tak jak producent zaleca na 1-2 godz przed myciem, później różne kombinacje ze zmywaniem, a efekt żaden :/ Włosy matowe, przesuszone i swędząca głowa. Po zastosowaniu samego mydła i zmyciu go wodą (obfitym i dokładnym) osad na skórze był na tyle widoczny, że myślałam, że mam łupież.
Niestety pomimo substancji renawilżających w składzie, które powinny być ochroną dla skóry i włosów w moim wypadku były niewystarczające w stosunku do drażniących składników. Wiele osób jest zadowolonych z tego produktu- niestety ja do nich nie dołączę- za dużo z nim kombinacji, a szkody więcej niż pożytku i siano na głowie.  Spodziewałam się, że SLS i sól wcierana w skalp na 1-2 godziny może mnie podrażnić i przesuszyć, to ciekawość i zapewnienia producenta kusiły na tyle, że zaryzykowałam :(
Przed mydełkiem moje włosy wyglądały tak: Aktualizacja włosowa- luty po nim tragedia i znów akcja mega nawilżanie:(

Lubicie mydełka do włosów? Macie jakieś godne polecenia?

czwartek, 7 marca 2013

Czym myję włosy- Facelle Intim Waschlotion Sensitive (Płyn do higieny intymnej)

Jak sami możecie zauważyć wiele szamponów pomimo tego, że zostały stworzone z myślą o myciu włosów podrażnia nas i ma nieciekawe składy. Do tego celu stosuję często produkty, które według producenta powinny służyć nam do czegoś zupełnie innego, a mimo wszystko do mycia włosów nadają się świetnie. Jednym z takich  "wynalazków" i ulubieńców moich włosów jest balsam do kąpieli babydream fur mama. Drugi to żel do higieny intymnej Facelle Sensitive.


Płyn do higieny intymnej Facelle sensitive


Opis producenta:
"Wyjątkowo delikatny płyn do higieny intymnej. Nie zawiera mydła. Opracowany specjalnie do codziennego mycia i pielęgnacji strefy intymnej, optymalnie dopasowany do jej pH.
Płyn nadaje się również do delikatnego mycia całego ciała."

Skład:
Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Lactic Acid, Glycerin, Sodium Chloride, Sodium Benzoate, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Sorbitol, Urea, Propylene Glycol, Allantoin, C12-15 Alkyl Lactate, Parfum, Serine, Sodium Lactate, Butylene Glycol, Chamomilla Recutita Flower Extract, Persea Gratissima Fruit Extract, Ethoxydiglycol, Bisabolol, Potassium Sorbate

Aqua- woda
Lauryl Glucoside - łagodny detergent, dobrze tolerowany przez śluzówkę
Cocamidopropyl Betaine - łagodny detergent, bardzo dobre właściwości pianotwórcze
Lactic Acid (kwas mlekowy) reguluje odnowę komórkową skóry, zwiększa skuteczności działania innych preparatów kosmetycznych, odblokowuje pory skóry i działa antybakteryjnie. Pełni rolę regulatora ph.
Glycerin (gliceryna)- ma właściwości nawilżające  
Sodium Chloride (chlorek sodu) - składnik antystatyczny, zagęstnik
Sodium Benzoate - konserwant
Coco-Glucoside - substancja myjąca- pochodzenia roślinnego pozyskiwana ze skrobi kukurydzianej i oleju kokosowego
Glyceryl Oleate - emulgator naturalny,  posiada silne właściwości nawilżające
Sorbitol - utrzymuje nawilżenie skóry
Urea - mocznik, substancja silnie nawilżająca
Propylene Glycol - konserwant
Allantoin - działa przeciwzapalnie, regenerująco, ułatwi gojenie, zmniejsza zaczerwienienie, nawilża, wygładza i zmiękcza skórę
C12-15 Alkyl Lactate - emolient
Parfum- substancja zapachowa
Serine - składnik zapachowy, środek kondycjonujący do włosów
Sodium Lactate - substancja utrzymująca odpowiednie pH
Butylene Glycol - składnik zapachowy
Chamomilla Recutita Flower Extract - ekstrakt z rumianku (działanie łagodzące, przeciwzapalne, antybakteryjne)
Persea Gratissima Fruit Extract - ekstrakt z awokado, działa okluzyjnie (właściwości nawilżające)
Ethoxydiglycol - składnik zapachowy
Bisabolol - składnik olejku rumiankowego (działanie łagodzące, przeciwzapalne, kojące)
Potassium Sorbate - konserwant

Konsystencja i zapach:
Rzadki bezbarwny płyn o konsystencji lekkiego żelu. Delikatny zapach, który kojarzy mi się z niebieskim szamponem babydream.

Płyn do higieny intymnej Facelle sensitive

Opakowanie i cena:
Biała plastikowa butelka o pojemności 300 ml umożliwia dobrą aplikację- na pewno lepsza byłaby wyposażona w pompkę, ale i tak jest dobrze ;) Minusem jest to, że nie widzimy ile nam jeszcze pozostało płynu. Cena 6,29zł- w promocji wczoraj zapłaciłam 4,99 zł

Żel do higieny intymnej Facelle to bardzo fajny wielofunkcyjny produkt, który służy mi do: mycia włosów, twarzy, ciała i higieny intymnej- idealny w podróży. Ma przyjemny skład: bez SLSów, PEG, parabenów, ma kwaśne ph, które służy włosom i skórze głowy. Bardzo dobrze się aplikuje i pieni (już przy potarciu dłonią o dłoń zanim dodamy wodę tworzy pianę). Jest delikatny, a przy tym bardzo dobrze myje włosy i zmywa z nich oleje już za pierwszym razem. Uważam, że to bardzo dobry produkt za niewielką cenę. Stosowany przez bardzo długi okres potrafił troszkę przesuszyć moje włosy, ale wtedy jakaś porządna maska np. z Organicum i wszystko wracało do normy ;)

Ciekawa jestem czy już używałyście tego żelu? Znacie inne "wielofunkcyjne" kosmetyki, które nadają się do mycia włosów?


poniedziałek, 4 marca 2013

Ulubieniec moich włosów- Babydream fur Mama Wohlfuhl-Bad balsam do kąpieli

Dziś balsam do kąpieli babydream i jego włosowe zastosowanie. Wiele miesięcy temu stał się on moim włosowym hitem, używanym w roli szamponu- delikatny, nie wysuszał moich włosów i nie podrażniał skóry głowy, czego więcej chcieć :) Tak było przez kilka miesięcy, wtedy balsam był jeszcze w różowym opakowaniu. Jego stosowanie przerywałam na rzecz szamponów- tych z SLSami i tych bez nich, ale zawsze do niego wracałam. W czasie kiedy wyprzedawano niektóre produkty babydream fur mama m.in.  Babydream fur Mama Brustwarzen-Salbe, który stosuję na końcówki włosów z półek zniknął i różowy balsamik. Włosy po długim myciu specyfikiem już do niego przywykły i ja nie widząc go na półce szukałam godnych zastępców. Ostatnio po długiej przerwie i "przesuszu" jaki zagościł na mojej głowie postanowiłam go odnaleźć i jaka była moja radocha, gdy znów znalazłam go na Rossmannowskich półkach w zmienionej szacie. Pomimo zmiany opakowania skład pozostał identyczny :) Moje włoski po tym specyfiku: Włosowa aktulizacja- luty

Babydream fur Mama Wohlfuhl-Bad balsam do kąpieli
Babydream fur Mama Wohlfuhl-Bad balsam do kąpieli

Od producenta:                                                                                                                     
"Balsam o działaniu pielęgnującym i relaksującym. Balsam zawiera proteiny serwatkowe oraz duże ilości naturalnych olejów roślinnych o silnym działaniu nawilżajacym. Produkt nie zawiera olejów mineralnych i silikonowych, nie zawiera barwników i konserwantów"

Skład:                                                                                                                                     
 Aqua, Glycine Soja (Soybean) Oil, Sorbitol, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Cocoamphoacetate, Cocamidopropyl Hydroxysultaine, Parfum, Sodium Chloride, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Glycerin, Whey Protein, Lactose, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Polyglyceryl - 10 Laurate, Polyglyceryl - 2 Laurate, Glyceryl Caprate, Xanthan Gum, Tocopherol, Citric Acid.  

Aqua- woda
Glycine Soja (Soybean) Oil- olej sojowy
Sorbitol- składnik nadający poślizg, zagęstnik
Cocaidopropyl Betaine- łagodny detergent
Sodium Cocoamphoacetate- łagodny, roślinny detergent
Cocamidopropyl hydroxysultaine- składnik antystatyczny, oczyszczający, powodujący spienianie Parfum- subst. zapachowa,
Sodium Chloride (chlorek sodu)- składnik antystatyczny, zagęstnik
Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil- olej ze słodkich migdałów
Glycerin (gliceryna)- nawilża
Whey Protein, Lactose- proteiny serwatkowe
Lactose- laktoza
Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil- olej słonecznikowy
Polyglyceryl - 10 Laurate- substancja emulgująca pochodzenia naturalnego
Polyglyceryl - 2 Laurate- substancja emulgująca
Glyceryl Caprate- substancja nawilżająca, kondycjonująca
Xanthan Gum (guma ksantanowa)- zagęstnik, stabilizator
Tocopherol (witamina E)- substancja konserwująca pochodzenia naturalnego
Citric Acid (kwas cytrynowy)- reguluje ph

Konsystencja, kolor i zapach:                                                                                               
Konsystencja jest lekka, lejąca - rzadki biały płyn o zapachu pudrowym / talkowym

Babydream fur Mama Wohlfuhl-Bad balsam do kąpieli
Babydream fur Mama Wohlfuhl-Bad balsam do kąpieli


Opakowanie i cena:                                                                                                               
Duża blastikowa butelka o pojemności 500 ml. Zamknięcie klipsowe z dość dużym otworem wylotowym, który niestety nie jest najlepszym rozwiązaniem przy rzadkiej konsystencji produktu. Cena 9,90 zł



Babydream fur Mama Wohlfuhl-Bad balsam do kąpieli
Babydream fur Mama Wohlfuhl-Bad balsam do kąpieli

Z tym balsamikiem bardzo się lubimy- jest delikatny, nie podrażnia, bardzo dobrze myje moje włosy, nie obkleja ich, radzi sobie także ze zmywaniem olejów, nie wysusza skóry głowy i nadaje blasku włosom. Bardzo lubię go zabierać w podróż ponieważ służy mi wtedy za kilka kosmetyków- myję nim, włosy, buzie, ciało i używam zgodnie z przeznaczeniem jako płynu do kąpieli. Jedyny mankament to zbyt rzadka przelewająca się przez palce konsystencja przez którą produkt jest mało wydajny, ale biorąc pod uwagę jego przeznaczenie "balsamu do kąpieli" nie można mieć mu tego za złe-no i jest to produkt bez sztucznych zagęszczaczy.  Poniżej jego stare opakowanie.

Babydream fur Mama Wohlfuhl-Bad balsam do kąpieli
Babydream fur Mama Wohlfuhl-Bad balsam do kąpieli

Miałyście ten balsam? Co o nim sądzicie??

piątek, 15 lutego 2013

ORGANICUM - Szampon stymulujący wzrost włosów suchych i normalnych z organicznymi hydrosolami

Długo zabierałam  się do napisania recenzji produktów Organicum. Używałam całej serii regularnie przez okres  około dwóch miesięcy i uważam to za czas wystarczający, aby móc w końcu coś o niej napisać. Na pierwszy ogień poszedł Szampon stymulujący wzrost włosów przetłuszczających się z organicznymi hydrosolami . Dziś o jego bracie przeznaczonym do włosów suchych i normalnych.

Organicum szampon do włosów przetłuszczających się

Obietnica producenta:

Szampon stymulujący wzrost włosów suchych i normalnych z organicznymi hydrosolami. Produkty Organikum polecane są do codziennej pielęgnacji włosów. Zawierają organiczne botaniczne hydrosole , które skutecznie odmładzają i odżywiają włosy. Ziołowe destylaty i olejki esencjonalne są pozyskiwane bez użycia jakichkolwiek pochodnych ropy naftowej takich jak rozpuszczalniki. Dzięki czemu aktywne składniki roślinne takie jak minerały, witaminy oraz naturalne olejki są obecne w produktach Organicum. Hydrosole zawarte w szamponie posiadają certyfikat Ecocert.

Testy kliniczne wykazały, że użycie szamponu Organicum od 8 do 12 razy pomaga zmniejszyć lub zatrzymać wypadanie włosów. Produkty Organikum nadają się do codziennego stosowania.
Utrzymują zdrowe i lśniące włosy, odwracając skutki szkodliwych zabiegów chemicznych i stresu środowiskowego.

Dzięki naturalnym, bogatym i zrównoważonym witaminom oraz minerałom zawartym w hydrosolach problemy włosów i skóry głowy takie jak łupież, łojotokowe zapalenie skóry, łuszczyca i łysienie ( poporodowe i spowodowane chemioterapią ) zmniejszają się i w końcu zanikają.

Skład:

Organic Hydrosol (urtica dioica, rosmarinus officinalis, lavandula angustifolia, salvia officinalis, laurus nobilis, humulus lupulus), Aqua, Ammonium Lauryl Ether Sulphate, Decyl Glucoside, Disodium Cocoamphodiacetate, Alkylamidopropyl Betain, Magnesium Sulfate, C12-13 Alkyl Lactate, Wheat Protein, d-panthenol, Climbazole, Polyqauternium-10, Citrus Cinensis Oil, Sodium Benzoate, Citric Acid.
Szampon zawiera organiczne hydrosole z: pokrzywy, rozmarynu, lawendy, szałwi, chmielu, wawrzynu oraz olejek pomarańczowy.

Pokrzywa (Urtica Dioica)- skuteczna na wypryski i łuszczycę. Przywraca zdrowy i lśniący wygląd włosów.

Rozmaryn (Rosmarinus Officinalis)- pobudza krążenie krwi. Odżywią mieszek włosa, zatrzymuje wypadanie włosów i nadmierne wydzielanie sebum. 

Lawenda (Lavandula Angustifolia)- łagodzi i dezynfekuje skórę głowy. Skuteczna na łuszczycę i wypryski.

Szałwia (Salvia Officinalis)- usprawnia krążenie krwi, odżywiając mieszki włosowe. Zapobiega wypadaniu włosów.

Wawrzyn (Laurus Nobilis)- przeciwbakteryjny. Skuteczny w przypadku grzybicy skóry głowy, łysienia i łupieżu.

Chmiel (Humulus Lupulus)- łagodzi swędzenie skóry głowy.

Olejek pomarańczowy (Citrus Sinensis)- bogaty w witaminę C. Pobudza krążenie krwi. Wykazuje działanie przeciwbakteryjne. Łagodzi schorzenia skóry głowy.

Szampon Organicum nie zawierają barwników, SLS, SLES, Parabenów, silikonu i ekstraktów syntetycznych.
w/w informacje o produkcie pochodzą ze strony helfy.pl

Konsystencja i kolor:
Konsystencja jest rzadka, bardziej treściwa niż w szamponie do włosów tłustych- jak dla mnie ok. Kolor delikatny, jasny brąz przypominający świeżo zaparzoną, słabą herbatę- pod światło jest dużo mniej przejrzysty ( bardziej "mętny") niż jego odpowiednik do włosów tłustych.

Organicum szampon do włosów przetłuszczających się

Opakowanie i cena:  
Duża plastikowa butelka (o pojemności 350 ml). Posiada bardzo wygodny dozownik, który umożliwia nalanie odpowiedniej ilości szamponu. Szata graficzna prosta i przyjemna. Minus opakowania - nie widać dobrze ile szamponu nam jeszcze zostało do zużycia. Cena: 38 zł

Organicum szampon do włosów przetłuszczających się

Moja opinia:
Zacznę od składu, który jest dość przyjemy, ale szału nie ma. Na początku wymienione są liczne hydrosole, czyli nic innego jak znane nam hydrolaty co akurat bardzo pochwalam. Później pojawia się ALES i Alkylamidopropyl Betaine- składniki myjące. Potem w składzie mamy proteiny pszenicy (Wheat Protein), d-pantenol (nawilżacz) i olejek ze słodkiej pomarańczy. Producent zapewnia nas, że w szamponie nie znajdziemy SLS i SLES, i silikonów. W składzie pojawia się inny mocny detergent ALES (Ammonium Lauryl  Sulphate) i polyquaterium- substancja powłokotwórcza. Polyquaternium 10 jest to środekiem kondycjonującym, który może się nadbudowywać. Pq 10 jest jednym z łatwiej zmywalnych polyquatów, ale mimo wszystko trzeba obserwować włosy i co jakiś czas umyć je szamponem bez pq.

Szampon jest wydajny, dobrze się pieni i bardzo ładnie pachnie- wyraźnie wyczuwalna jest nuta pomarańczy- jego odpowiednik do włosów tłustych również pachnie pomarańczą, ale taką połączoną z delikatnym aromatem ziół. 

Jak wspominałam we wcześniejszym poście byłam zadowolona używając szamponu Organicum do włosów tłustych - włoski po nim były pachnące, błyszczące, sypkie i miłe w dotyku. Teraz kończę szampon do włosów suchych i normalnych, który powinien być delikatniejszy, a mi niestety ostatnio wysusza włosy:/ . Sądzę, że nie jest to wina tylko tego szamponu do włosów suchych i normalnych, ale tego, że stosowałam szampony jeden po drugim- zaraz po skończeniu jednego zaczęłam używać drugiego i myślę, że jeśli zaczęłabym to w odwrotnej kolejności- najpierw szampon do włosów suchych i po jego skończeniu do tłustych efekt był by taki sam - zadowolenie po pierwszej butelce, a wysuszenie po drugiej i nie ważne w jakiej kolejności rozpoczęte.

Jeśli stosuję całą serię jak zaleca producent - maska-> szampon -> odżywka w między czasie olejowanie (to od siebie, a nie producenta ;P) to włoski mają się bardzo dobrze, ale sam szampon używany (szczególnie przez dłuższy okres bez innego zamiennika ) potrafi przesuszyć moje włosy i wtedy obowiązkowo maski, bo sama odżywka sobie nie poradzi.

Czy warto go kupić?- na pewno warto dla samego zapachu;), wydajności i łatwości w nakładaniu oraz myciu. Stosowany naprzemiennie z szamponami bez SLS-ów i ALE-só może całkiem fajnie się sprawdzić. Chcąc dokładnie sprawdzić działanie całej serii Organicum po skończeniu jednego szampon (do włosów tłustych) od razu kontynuowałam mycie szamponem do włosów suchych i normalnych i jak wspomniałam wyżej taka kolej rzeczy spowodowała wysuszenie moich włosów i  po części przyzwyczaiła je do ich składów.

Nie zauważyłam żadnej różnicy w stosowaniu obu szamponów Organicum. Ich składy są niemal identyczne - z tą różnicą, że dziś opisywany szampon zawiera dodatkowo hydrosole z chmielu, a szampon do włosów tłustych hydrosole z tymianku. Różni ich także poprzestawiana kolejność końcowych składników- ot cała to ich różnica. Aha różnią się jeszcze kolorem i intensywnością wyczuwanej pomarańczki ;P

Dla porównania wizualnego oba szampony :


wtorek, 22 stycznia 2013

ORGANICUM - Szampon stymulujący wzrost włosów przetłuszczających się z organicznymi hydrosolami

Szampon stymulujący wzrost włosów przetłuszczających się z organicznymi hydrosolami (hydrosole) równoważy wytwarzanie sebum oraz wzmacnia cebulki włosów. Szampon Organicum nadaje się do codziennego stosowania, a jego regularne użycie pomaga zwalczać wypadanie włosów utrzymując je zdrowe i błyszczące. Bogaty w witaminy i minerały zawarte w organicznych hydrosolach pomaga odwracać skutki szkodliwych zabiegów chemicznych oraz redukuje i zwalcza problemy włosów i skóry głowy tj swędzenie, łupież, łojotokowe zapalenie skóry, łuszczyca i łysienie. Szampon Organicum  jest skuteczny również w przypadku łysienia poporodowego jak i łysienia spowodowanego chemioterapią.
Hydrosole zawarte w szamponie posiadają certyfikat Ecocert

Organicum szampon do włosów

Skład:                                                                                                                                      
Organic Hydrosol (urtica dioica, rosmarinus officinalis, lavandula angustifolia, salvia officinalis, thymus vulgaris, laurus nobilis), Aqua, Ammonium Lauryl Ether Sulphate, Decyl Glucoside, Disodium Cocoamphodiacetate, Alkylamidopropyl Betaine, Magnesium Sulfate, C12-13 Alkyl Lactate, Climbazole,Citrus Cinensis Oil, Wheat Protein, Polyqauternium-10, Sodium Benzoate,  d-panthenol, Citric Acid.

Szampon zawiera organiczne hydrosole z pokrzywy, rozmarynu, lawendy, szałwii, tymianku i wawrzynu szlachetnego oraz olejek pomarańczowy.

Pokrzywa (Urtica Dioica)- skuteczna na wypryski i łuszczycę. Przywraca zdrowy i lśniący wygląd włosów.

Rozmaryn (Rosmarinus Officinalis)- stymuluje krążenie krwi.Wzmacnia cebulki włosowe, zatrzymuje wypadanie włosów i nadmierne wydzielanie sebum.

Lawenda (Lavandula Angustifolia)- łagodzi i dezynfekuje skórę głowy.Skuteczna na łuszczycę i wypryski.

Szałwia (Salvia Officinalis)- usprawnia krążenie krwi, odżywiając mieszki włosowe. Zapobiega wypadaniu włosów.

Tymianek (Thymus Vulgaris)- przeciwbakteryjny. Równoważy produkcję sebum. Zatrzymuje łysienie i łupież. 

Olejek pomarańczowy (Citrus Sinensis)- bogaty w witaminę C. Stymuluje krążenie krwi. Działa przeciwbakteryjnie. Korzystnie wpływa na skórę głowy.

Wawrzyn (Laurus Nobilis)- przeciwbakteryjny. Skuteczny w przypadku grzybicy skóry głowy, łysienia i łupieżu.

Szampon Organicum nie zawiera barwników, SLS, SLES, Parabenów, silikonu i ekstraktów syntetycznych.
w/w informacje o produkcie pochodzą ze strony helfy.pl
   
Konsystencja i kolor:                                                                                                               
Konsystencja jest rzadka, ale treściwa i dzięki temu nie przelewa się przez palce- jak dla mnie bardzo dobra. Kolor mocno brązowy przypominający mocno zaparzoną herbatkę ;)

Opakowanie:                                                                                                                            
Solidna duża butelka (pojemność to 350 ml ), pomimo swojej wielkości wygodnie się z niej korzysta. Zaopatrzona w bardzo wygodny dozownik. Szata graficzna prosta i przyjemna. Posiada jednak jeden minus - nie widać dobrze ile szamponu nam jeszcze zostało.

Organicum szampon do włosów 

Moja opinia:                                                                                                                             
Szampon jest bardzo wydajny- już niewielka ilość wystarczy, aby go dokładnie rozprowadzić  i umyć  nim dobrze całe włosy oraz skórę głowy. Pomimo dobrego mycia nie powoduje jednak przesuszenia włosów i ich "skrzypienia". Bardzo dobrze się pieni i obłędnie pachnie- tak cytrusowo   ( mi kojarzy się z pokrojoną skórką pomarańczową dodawaną do świątecznych wypieków;) ). Włosy po umyciu są miękkie, sypkie, dobrze się rozczesują, nie elektryzują i pięknie pachną. Jeśli chodzi o jego wpływ na szybsze tempo wzrostu włosów to ciężko mi stwierdzić ponieważ moje włosy rosną bardzo szybko same z siebie, ale troszkę baby hair'ów sie pojawiło ;) Ma fajny skład - dużo ekstraktów roślinnych, proteiny pszenicy, brak parabenów i silikonów. Na minus zaliczam to, że producent zapewnia nas o tym, że w jego składzie nie znajdziemy SLS i SLES i owszem ich nie ma, ale pojawia się w nim ALES (Ammonium Lauryl  Sulphate) inny silny detergent, ponoć delikatniejszy od SLS i SLES, ale jako że to ich "krewniak" nie zaliczyłabym go do tych najłagodniejszych. Osobiści nie zrezygnowałam całkowicie z używania szamponów z SLS, SLES, ALS i ALES, ale je mocno ograniczyłam ponieważ potrzebuję czasem "porządnie" oczyścić włosy (pomimo wielu alergii o dziwo moja skora głowy to toleruje), ale wrażliwców może podrażnić. Uważam, że szampon jest naprawdę fajny i godny polecenia, niektórych może zrazić cena
38,00 zł, ale za 350 ml butelkę z naprawdę wydajnym szamponem uważam, że warto zapłacić.

Moje włosy po miesięcznej kuracji produktami z serii Organicum: Włosowa aktualizacja- styczeń

niedziela, 20 stycznia 2013

Mycie włosów żółtkiem- próba pierwsza....

I przez najbliższy czas ostatnia. Po wielu opowieściach o dobroczynnych skutkach mycia włosów żółtkiem, o tym jakie to nasze babcie miały po nim piękne włosy i przeczytaniu wielu pozytywnych opinii - postanowiłam i ja spróbować (a co mam być gorsza ;P ). Bałam się, że zapach jajka będzie się unosił za mną na kilometr, że włosy będą niedomyte no i tego przed czym wiele dziewczyn ostrzega - że będzie trzeba wyczesywać resztki jajka po umyciu....brrrr!

Mycie włosów żółtkiem

Włosy można myć samym żółtkiem, całym jajkiem (przy przetłuszczających się włosach), żółtkiem z odrobiną  soku z cytryny, żółtkiem z sokiem z aloesu i na wiele innych sposobów dodając do żółtka różne różności (niektórzy dodają nawet drożdże).

Otóż przechodzę do rzeczy. Zaopatrzyłam się w 2 żółtka (ważne żeby były od zadowolonych kurek, nie takie z marketu niewiele warte) i wymieszałam je z odrobiną soku z cytryny-  dla pewności, żeby lepiej się zmyły. Całość dokładnie wymieszałam. Porządnie zmoczyłam włosy letnią wodą, następnie myłam je dokładnie kilka minut i spłukałam również letnią wodą.

Włosy myło mi się dobrze- nie plątały się, nie zlepiały. Jedyną niedogodnością była bardzo rzadka, przelewająca się przez palce konsystencja i brak piany ;). Po wysuszeniu zarówno skóra głowy jak i włosy były dobrze oczyszczone, nie czułam również zapachu jajka ponieważ porządnie je spłukałam.
Cały czas używałam letniej wody, żeby żółtko się nie ścięło i tym sposobem uniknęłam wyczesywania resztek żółtka z włosów, bo były czyściutkie:) No i to tyle z plusów....


Rezultat:                                                                                                                                 

Włosy były błyszczące, ale przed myciem także;) więc cudów jajo nie zdziałało. Najgorsze było siano jakie się zrobiło na mojej głowie- chyba każda końcówka zakręcała się i odstawała w inną stronę. Z daleka nie rzucało się to tak bardzo w oczy, ale z bliska.....masakra!

W związku z sianem jakie mam teraz na głowie, żółtku w tym zastosowaniu podziękuje. Metoda ta ma  zarówno dużo zwolenników jak i przeciwników. Uważam, że dopóki sami się nie przekonacie zawsze będzie Was ona intrygowac- w każdym razie ze mną tak było i musiałam rozwiać swoje wątpliwości.

Linkwithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...