Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

piątek, 14 marca 2014

Olej jojoba - Alva

Olejów i olejków nie może u mnie nigdy zabraknąć. Wiele z nich już wypróbowałam, a jeszcze więcej wciąż pozostaje w strefie planów. Czytając wiele dobrego na temat olejku jojoba, a szczególnie tego, że nie tłuści, szybko się wchłania oraz reguluje wydzielanie sebum i nie zapycha porów. Nie mogłam już dłużej zwlekać, musiałam się sama o tym wszystkim w końcu przekonać :) Wybrałam naturalny i organiczny olejek jojoba firmy Alva posiadający certyfikat Ecocert

Olejek jojoba - Alva
Olejek jojoba - Alva  

Od producenta :

"Olejek o wszechstronnym działaniu. Odżywia, zmiękcza, nawilża i natłuszcza skórę i włosy. Skóra staje się gładka i miła w dotyku już po pierwszym użyciu. Odpowiedni dla każdego typu cery. Przyspiesza regenerację komórek skóry, łagodzi stany zapalne. Doskonale się wchłania.
Przy łupieżu, egzemach i łuszczycy działa nawilżająco i kojąco. Używany w stanie czystym do masażu bolących mięśni, pomocny przy reumatyzmie i podrażnieniach skóry."

    Skład:

    "Simmondsia Chinensis Oil"  100% of the total ingredients are from natural origin. 

    • Simmondsia Chinensis Oil - olej jojoba, jest to ciekły wosk otrzymywany w wyniku tłoczenia nasion krzewu simondsii kalifornijskiej znanej jako jojoba. Nawilża, natłuszcza, odżywia  i zmiękcza zarówno skórę jak i włosy. Wzmacnia cement międzykomórkowy chroniąc skórę przed wysuszeniem. Odpowiedni do każdego jej typu. Szczególnie polecany przy stanach zapalnych, egzemach, trądziku, łupieżu, łuszczycy, rozstępach czy poparzeniach słonecznych. Olej jojoba zagęszcza konsystencję emulsji. Dodany do innych olejów roślinnych przedłuża ich ważność, dlatego dodaje się go przy mało stabilnych olejach. Jest naturalnym filtr przeciwsłonecznym (SPF 3 – 5)


    Konsystencja, kolor i zapach : 

    Konsystencja płynna, przejrzysta o żółto-złotym kolorze, bez zapachu. W niskiej temperaturze ( poniżej 7°C ) może przechodzić w stan stały, tracąc swoją przejrzystość- staje się matowy. Po wizycie w lodówce nie było mowy o wydostaniu produktu z buteleczki dopóki nie osiągnął wyższej temperatury ;)


    Olejek jojoba - Alva
    Olejek jojoba - Alva  

    Opakowanie i cena :

    Szklana, przezroczysta buteleczka o pojemności 125 ml. Widać ilość zużycia i konsystencję produktu. Trwała etykieta, odporna na ścieranie i tłuszczenie- po dłuższym okresie użytkowania można bez problemu przeczytać co zostało na niej napisane. Zazwyczaj w przypadku olejków można dostrzec jedynie zamazanego kleksa i odlepiająco-rolującą się etykietę, ale nie w tym przypadku ;). Opakowanie jest wygodne w użyciu, wlot został wyposażony w plastikowy ogranicznik z niewielkim otworem, dzięki któremu możemy nabrać odpowiednią ilość produktu, nie wylewając przy tym pół buteleczki na raz. Szklane opakowanie posiada swoje plusy, ponieważ nie wgniata i nie wygina się we wszystkie strony jak plastik i jest bardziej estetycznym tworzywem, ale jak spadnie na kafelki może to być nasze ostatnie spotkanie z olejkiem ;) Cena 62 zł (obecnie jest promocja 49,60 zł ), dostępny Eko Renoma 

    Sposób użycia : 

    Olejek można stosować w stanie czystym do pielęgnacji ciała, włosów, paznokci, dłoni oraz stóp. Można go również łączyć z innymi olejami/olejkami i kosmetykami:

    • można  go stosować jako dodatek do gotowych szamponów, masek i odżywek do włosów
    • jako bazę do kosmetyków do skóry i włosów
    • do masażu
    • do wzmocnienia brwi i rzęs.
    • do kąpieli - dodać kilka kropel do wanny z ciepłą wodą. Taka kąpiel odżywi i wygładzi skórę
    • do demakijażu oczu
    • do OCM
    • jako dodatek do maseczek do twarzy (glinki, spirulina)
    • jako środek łagodzący podrażnienia po goleniu/depilacji
    • jako dodatek do kremów, czy balsamów w tym domowej produkcji
    • jako podkład pod makijaż
    • jako nośnik do perfum, ponieważ sam nie ma własnego charakterystycznego zapachu (dodajemy do niego olejki eteryczne). Perfumy na bazie oleju jojoba nie są tak lotne, jak na bazie alkoholu - są mniej intensywne, ale za to ich trwałość jest dużo większa.
    • do pielęgnacji skóry głowy z problemami łuszczycy i łupieżu- należy zaaplikować niewielką ilościach od 15 do 30 minut przed myciem głowy (można trzymać dłużej).
    • jako składnik filtrów przeciwsłonecznych
    • do przedłużenia trwałości krótkotrwałego oleju- Dodany do innych olejów roślinnych przedłuża ich ważność
    • można łączyć go z innymi olejkami tworząc odpowiednie dla nas mieszanki

    Moja opinia:

    Olejek bardzo dobrze się rozprowadza nie zostawiając tłustej warstwy i jest niezwykle wydajny. Nałożony na twarz w moim przypadku wchłania się praktycznie do matu i nie powoduje świecenia się strefy "T", nawet po upływie kilku godzin, co często zdarza mi się w przypadku innych produktów. Dzięki dobremu wchłanianiu używam go również pod makijaż z bardzo dobrym efektem. Stosowany regularnie przez dwa miesiące widocznie poprawił stan mojej cery, a przy tym nie spowodował zapychania porów i wysypu niespodzianek, co niestety zdarzyło mi się kilkukrotnie w przypadku olejku arganowego. Olejek jojoba nie powinien zapychać, ale jak wiadomo to kwestia bardzo indywidualna i to co teoretycznie powinno nam odpowiadać wcale nie musi i na odwrót, więc jak w przypadku wszystkiego należy zachować umiar i metodą prób i błędów dopasować odpowiedni dla nas olej i sposób jego aplikacji ;) Po kuracji olejkiem jojoba skóra stała się bardzo miękka, wygładzona, nawilżona, wyciszona i jak wspominałam problem świecenia, szczególnie strefy "T" został znacznie zredukowany. Wosk przyspiesza gojenie zmian skórnych, mam także wrażenie, że wpłynął w lekkim stopniu na zwężenie porów. Tak jak w przypadku stosowania innych olejów należy pamiętać o odpowiednim nawilżeniu, ponieważ sam olej, szczególnie długotrwale stosowany może spowodować wysuszenie skóry. Ja do tego celu używam żelu hialuronowego 1,5 %, czy żelu aloesowego lub rozcieńczonego soku z aloesu. Po podrażnieniach okolic oczu wywołanych płynami micelarnymi stosowałam jojobe do demakijażu i całkiem fajnie się w tej roli sprawdza- brwi i rzęsy również na tym zyskały :) Dodaję go również do maseczek z glinek i spiruliny, dzięki temu skóra nie jest nadmiernie napięta i wysuszona. Dodaję go również do szamponu ( 1 łyżka na butelkę szamponu- przed użyciem trzeba wstrząsnąć, albo 1 kropelka dodana do porcji szamponu przed samym myciem ). Nie byłabym sobą jakbym go również nie wypróbowałam w czystej postaci na włosach i tu również się nie zawiodłam- włosy po użyciu były miękkie, odżywione i podatne na układanie, najczęściej używam go jednak na końcówki wsmarowując kilka kropel w wilgotne włosy, ładnie wtedy je nawilża i chroni.

    Z olejku jojoba jestem bardzo zadowolona i pomimo tego, że sprawdził się w wielu rolach, najbardziej skupiłam się przy jego użyciu na pielęgnacji cery i okolic moich wrażliwych oczu. Jak w przypadku większości produktów nie należy oczekiwać cudów po samym olejku i tego, że nasza cera od razu stanie się nieskazitelna, a wszystkie problemy skórne odejdą w zapomnienie, ale wraz z odpowiednią pielęgnacją, nawilżaniem i oczyszczaniem pozwala uzyskać naprawdę dobre efekty :) W moim przypadku stanowi dobry duet z naturalnymi mydłami: Aleppo z czerwoną glinką i Savon Noir. Planuję również wykorzystać go jako olej bazowy i spróbować w wersji z olejkami eterycznymi, które można stosować na skórę, ponoć efekty są jeszcze lepsze :)

    Znacie olejek jojoba? Lubicie stosować oleje? Jakie są Wasze ulubione??

    poniedziałek, 17 lutego 2014

    Mydło Aleppo z czerwoną glinką beloun- Le Sultan d'alep (Clarco)

    Od długiego czasu bardzo chwalę sobie mydło Aleppo i jego właściwości. Jest to produkt, którego nie może zbraknąć w mojej pielęgnacji. Tak samo jak to mydełko, pokochałam glinki, które stosuję na różne sposoby i bez których nie wyobrażam sobie dbania o moją cerę, ciało i włosy. Nie było więc innej opcji jak tylko skusić się na Mydło Aleppo z czerwoną glinką beloun :)

    Mydło Aleppo z czerwoną glinką beloun- Le Sultan d'alep
    Mydło Aleppo z czerwoną glinką beloun- Le Sultan d'alep 


    Nie będę opisywała zalet samego mydła Alep, ponieważ napisałam na ten temat bardzo duzo, więc nie ma sensu przepisywać tego samego po raz kolejny ;). Zainteresowanych odsyłam do tego wpisy: Naturalne mydło Aleppo. Za to wspomnę o zaletach glinki Beloun

    Glinka Beloun pochodzi z terenów Bliskiego Wschodu (Syria, Maroko). Jest to odmiana glinki czerwonej, która od setek lat była stosowana do oczyszczania ciała i mycia głowy. Glinkę wydobywa się ręcznie, bez użycia metalowych narzędzi w celu zachowania wszystkich jej dobroczynnych właściwości, a następnie suszy na słońcu. Jest ona niezwykle bogata w sole mineralne i mikroelementy, szczególnie w magnez, krzem, potas, cynk, wapń oraz żelazo. Beloun  polecana jest do cery naczynkowej, wrażliwej, alergicznej, mieszanej i tłustej. Wzmacnia i obkurcza naczynia krwionośne, łagodzi zaczerwienienia, koi, pomaga w leczeniu egzemy, trądziku młodzieńczego i trądziku różowatego. Wygładza, oczyszcza, detoksykuje, zwęża rozszerzone pory, absorbuje zanieczyszczenia i sebum z powierzchni skóry, dotlenia neutralizując wolne rodniki, odżywia i wzmacnia skórę. Czerwona glinka bywa używana jako pigment, poprawia koloryt cery. Dostępna jest w postaci zmielonej, czyli proszku, w formie rurek lub w postaci różnego rodzaju kształtów. Jest dostępna w czystej postaci oraz mieszanej z różnymi ziołami. Glinika Beloun może być stosowana zarówno do twarzy, ciała jak i włosów. Poza właściwościami kosmetycznymi posiada działanie lecznicze i może być stosowana w postaci okładów w przypadku bólu reumatycznego, stawów, czy przy siniakach, wspomaga również leczenie grzybicy.

    Mydło Aleppo z czerwoną glinką beloun- Le Sultan d'alep
    Mydło Aleppo z czerwoną glinką beloun- Le Sultan d'alep 

      Skład:

      " Olea europaea(olive fruit oil), Argilla, Laurus nobilis oil, Sodium hydroxyde, Aqua(water). " Produit à partir de 58% d'huile d'olive, 12% d'huile de baies de laurier et 20% d'argile rouge de Belloune. 

      • Olea europaea (olive fruit oil) 58% - oliwa z oliwek, nawilża, odżywia, regeneruje, zmiękcza, chroni i wygładza skórę poprawiając jej napięcie. Bogata w witaminy i związki mineralne.
      • Argilla 20% - czerwona glina Belloune (Beloun). Polecana do pielęgnacji cery mieszanej, tłustej, naczynkowej i wrażliwej. Bogata w sole mineralne i mikroelementy. Posiada działanie oczyszczające, detoksykujące, odżywiające, dotleniające, kojące i wygładzające. Polecana osobom ze skłonnością do trądziku młodzieńczego oraz różowatego i pękających naczynek.
      • Laurus Nobilis Fruit Oil 12%- olej laurowy otrzymany z owoców wawrzynu szlachetnego. Łagodzi dolegliwości dermatologiczne. Posiada działanie antyseptyczne, dezynfekujące i przeciwzapalne. Pomocny przy trudno gojących się ranach. Działa przeciwtrądzikowo, pomaga w walce z łupieżem, łuszczycą, egzemą, grzybicą, pobudza także wzrost włosów. Posiada silne działanie przeciwświądowe. Pomaga przy bólach reumatycznych, zwichnięciach i opuchnięciach ścięgien, czy uporczywym swędzeniu.
      • Sodium Hydroxide (wodorotlenek sodu-soda kaustyczna)- wyrównuje pH emulsji, silnie żrąca substancja (zasada). Jest używany do produkcji mydeł. Bez udziału zasady sodowej lub potasowej nie można zrobić mydła. Wodorotlenek sodu łączy się z kwasami tłuszczowymi w procesie saponifikacji (zmydlania) w wyniku czego powstają odpowiednie sole (mydła/bazy mydlane) np. sodium palmate, sodium cocoate, sodium olivate itd. Wodorotlenek sodu można otrzymać ze zwykłej soli kuchennej, czyli chlorku sodu na drodze elektrolizy
      • Aqua- woda, rozpuszczalnik


      Konsystencja, kolor i zapach

      Wygląda niczym wielka, twarda, kostka czekolady. W przekroju ciemnobrązowa z jaśniejszą obwódką. Standardowo znajduje się na niej pieczęć producenta. Zapach przypomina mi szare mydło, delikatnie wyczuwalna jest "ziemistość" glinki, ale na pierwszy plan wysuwa się dość ostry zapach oleju laurowego.

      Mydło Aleppo z czerwoną glinką beloun- Le Sultan d'alep
      Mydło Aleppo z czerwoną glinką beloun- Le Sultan d'alep 

      Opakowanie i cena

      Kostka mydła o masie 230 gramów, zafoliowana i zaopatrzona w naklejoną etykietę informacyjną- Cena 19 zł dostępna w marsylskie.pl

      Moja opinia:

      Mydło Aleppo z czerwoną glinką beloun w porównaniu do podstawowego Aleppo bez dodatków posiada odmienny kolor- czekoladowy. Kolor i zawartość glinki nie mają jednak wpływu na nadmierne brudzenie umywalki, czy mydelniczki. W przypadku innych mydełek o takim kolorze nie raz miałam okazję przekonać się o tym jak ciemny osad mydlany potrafi zapaskudzić wszystko dookoła ;) Jak to w przypadku Alep bywa posiada prosty i bardzo dobry skład, ten egzemplarz dodatkowo zawiera czerwoną glinkę, dzięki czemu zyskuje na właściwościach.
      Kostka jest bardzo duża i wydajna, dlatego zawsze dzielę mydło Aleppo na mniejsze części- najlepiej jest zrobić to rozgrzanym nożem. Dzięki temu jest poręczniejsze i dużo szybciej wysycha. Łatwiej jest również zachować higienę w przypadku małego kawałka niż trzymać w mydelniczce dużą, rozmiękniętą kostkę ku uciesze drobnoustrojów ;) Mydło delikatnie się pieni, ale przy tym bardzo dobrze oczyszcza skórę. Obawiałam się przesuszenia, ponieważ poza mogącym wysuszać olejem z wawrzynu w składzie jest glinka, ale nic takiego nie miało miejsca. Po umyciu skóra była jedynie delikatnie napięta, ale wystarczyło użyć toniku, hydrolatu, czy innego specyfiku, aby przyspieszyć przywrócenie odpowiedniego Ph i wszystko wracało do normy :) Produkt łagodził podrażnienia i niewielkie ranki oraz znacznie przyspieszał gojenie i znikanie niedoskonałości. Aleppo z czerwoną glinką mogłam używać bezproblemowo dwa razy dziennie, gdzie w przypadku samego Aleppo 20% po pewnym czasie musiałam ograniczyć stosowania do jednego razu dziennie lub używać go na przemian z delikatnymi preparatami do mycia twarzy, ponieważ skóra reagowała lekkim przesuszeniem. Gdy zależało mi na bardzo mocnym oczyszczeniu pozostawiałam rozprowadzoną na twarzy pianę mydlaną na kilka minut, przed spłukaniem. Mimo wszystko nie należy przesadzać z częstotliwością stosowania kosmetyku, ponieważ można w końcu przesadzić i spowodować przesuszenie. Jeśli chodzi o wpływ na pęknięte naczynka, to trudno mi się wypowiedzieć w tej kwestii, ponieważ pojedyncze pęknięte naczynka, które posiadam nie znikną od mydełka, tylko od wizyty w odpowiednim salonie ;) A te, które mają ochotę pęknąć w najbliższym czasie wierzę, że będą choć odrobinę wzmocnione, ale to tylko takie moje domysły bo dowodów na to nie posiadam ;)
      Podsumowując mydło wyjątkowo skutecznie oczyszcza skórę, regularnie stosowane zmniejsza pory, wygładza, przyspiesza gojenie, łagodzi podrażnienia, działa ściągająco, antyseptycznie i leczniczo. Pomaga skutecznie utrzymać dobry wygląd mojej cery po kuracji peelingami kwasowymi. Mydełko bardzo przypadło mi do gustu, pokuszę się o stwierdzenie, że bardziej odpowiada mi właśnie ta wersja Aleppo, wzbogacona o czerwoną glinkę niż mydło Alep w wersji sauté :)  Bardzo polubiłam się z naturalnymi mydłami i nie może ich zabraknąć w moich kosmetycznych zasobach, jak narazie moimi faworytami jest Aleppo i czarne mydło Savon Noir ♥

      Lubicie mydło Aleppo? Używaliście tych z dodatkami??

      wtorek, 4 lutego 2014

      Fusion Beauty- Ultraflesh Shine Box Highlight & Shimmer Collection 5 pcs

      Pewnie większość z Was już słyszała o sklepie StrawberryNET, bądź realizowała w nim swoje zamówienia. Ja o TruskawkaNET `nie raz czytałam na blogach, sama jednak obawiałam się robienia zakupów z za Oceanu :) Dla niewtajemniczonych jest to międzynarodowa, internetowa drogeria, która posiada bardzo duży asortyment różnych marek, w tym totalnie u nas niedostępnych jak Chantecaille, Jouer czy Edward Bess

      Gdy dostałam wiadomość dotyczącą współpracy zgodziłam się bez wahania, ponieważ byłam ciekawa jakości obsługi w tym sklepie, tego jak szybko dotrze do mnie przesyłka, czy będzie dobrze zabezpieczona i jakiej jakości kosmetyk otrzymam. 

      Obawiałam się również cła, którego na szczęście nie musiałam płacić, ale z tego co przeczytałam opłata jest zwracana przez sklep bardzo szybko. Trzeba napisać w tej sprawie do BOK "Truskawki", przesłać skany dokumentów i powinni Wam oddać całą kwotę.

      Dlaczego warto zajrzeć na StrawberryNET i dlaczego ta drogeria wzbudziła moje zainteresowanie na tle wielu innych sklepów? Otóż ze względu na:

      • Asortyment- kosmetyki do makijażu, perfumy, produkty do pielęgnacji skóry i włosów, kosmetyki męskie. Nie mówię tylko o niedostępnych u nas markach, ale o produktach, których nie możemy kupić w danym momencie np w Douglasie czy Sephorze. 
      • Darmowa wysyłka kosmetyków do makijażu, pielęgnacji skóry i ciała do każdego miejsca na świecie. * Do zakupionych perfum, wód toaletowych i kolońskich doliczamy 10% ich wartości, ale nie więcej niż 10.00 EUR przy każdym zakupie
      • Firma gwarantuje oryginalność zakupionych produktów
      • 24 godzinny dostęp do wielojęzycznego biura obsługi klienta- na początku obawiałam się, że dostane odpowiedzi prosto z translatora i łatwiej będzie mi się porozumieć po angielsku, ale ku mojemu zdziwieniu odpowiedzi w rodzimym języku może i nie były idealne stylistycznie, ale bez problemu wszystko zrozumiałam, za co duży plus :)

      Paczuszka dotarła do mnie cała i zdrowa, odpowiednio zabezpieczona, a czas oczekiwania wyniósł ok 2 tygodnie. Zawierała zestaw rozświetlaczy firmy Fusion Beauty- Ultraflesh Shine Box Highlight & Shimmer Collection.

      Fusion Beauty- Ultraflesh Shine Box Highlight & Shimmer Collection
      Fusion Beauty - Ultraflesh Shine Box Highlight & Shimmer Collection

      Ultraflesh to wielozadaniowy zestaw rozświetlaczy do oczu, ust i policzków. Każdy z pięciu kolorów może być używany na całej twarzy. Stworzono go w oparciu o kremową formułę tak, aby zapewnić mu maksymalną trwałość i zapobiec "marszczeniu" oraz osadzaniu w zmarszczkach i załamaniach. W skład zestawu wchodzi jeden rozświetlacz w pudrze (4,2g), dwa rozświetlacze w kremie (3,2g x 2) i dwie kremowe kredki rozświetlające (0,19g x 2)

      Fusion Beauty- Ultraflesh Shine Box Highlight & Shimmer Collection
      Fusion Beauty - Ultraflesh Shine Box Highlight & Shimmer Collection

      i zoom na kredki, których za bardzo nie widać w kasetce :)

      Fusion Beauty - Ultraflesh Shine Box Highlight & Shimmer Collection

      Opakowanie i cena:

      Opakowanie jest niezwykle kreatywne i wygodne w użytkowaniu. Jest w formie kasetki z rozsuwanymi wachlarzowo szufladkami. Jest niezwykle przyjemne dla oka, a przy tym bardzo funkcjonalne i porządnie wykonane. Nic się nie zacina i nie trzeba rozsuwać wszystkich szufladek, aby dostać się do danego kosmetyku, ponieważ szufladki wysuwają się pojedynczo, ale są złączone ze sobą na stałe. Każdy "wachlarzyk" posiada wbudowany  magnes w spód zewnętrznej ścianki, chroniący przed niepożądanym otwarciem. Cena 124 zł Produkt jest jeszcze dostępny w strawberryNET

      Skład:


      INCI Fusion Beauty - Ultraflesh Shine Box Highlight & Shimmer Collection
      INCI Fusion Beauty - Ultraflesh Shine Box Highlight & Shimmer Collection

      Moja opinia:

      Paleta kolorów jest dopasowana do wszystkich typów skóry. Kolory są delikatne, cieliste wpadające w tony bladego różu, złota i perły, można je ze sobą bezproblemowo mieszać.  Rozświetlacze błyszczą i migoczą, ale w sposób niezwykle subtelny, nienachalny, dlatego nadają się do wykończenia dziennego makijażu. Nie jest to tandetny brokatowy połysk tylko taki lekki pyłek ;)

      A tak oto kolorki prezentują się na skórze w świetle dziennym

      Swatches Fusion Beauty - Ultraflesh Shine Box Highlight & Shimmer Collection
      1 All Over Highlighter   2,3 All Over Shimmer   4,5 All Over Enhancer

      W pierwszej szufladce znajduje się jedyny kosmetyk w pudrowej formie (bronzer), ale nie jest to typowy suchy i pylący kosmetyk. Kolor jest niczym szampan wpadający w delikatny brąz, bardzo subtelny i nie błyszczący.  Jest w postaci bardzo drobnego, skrzącego proszku o jedwabistej konsystencji. Bardzo dobrze się nakłada i rozprowadza, nie tworząc grudek. Posiada bardzo dobrą pigmentację. Obecnie używam go do podkreślania kości policzkowych i delikatnego konturowania (w tym momencie posiadam bardzo jasny odcień skóry głównie przez peelingi kwasowe). W lecie zapewne będzie za słaby do tego, ale za to sprawdzi się na większym obszarze twarzy ;)

      W następnej kondygnacji znajdują się dwa rozświetlacze o kremowej konsystencji. Posiadają słabszą pigmentację od pudru, ale za to większe błyszcząco-migoczące drobinki. Pierwszy jest w kolorze jasnego, lekko zgaszonego złota, mam wrażenie, że jego konsystencja jest troszkę bardziej zwarta niż drugiego jak i posiada odrobinę słabszą pigmentację. Drugi kremik jest w odcieniu wpadającym w jasny, przygaszony róż. U mnie sprawdzają się nakładane nad kości policzkowe/ na powieki/ na usta

      A w ostatniej szufladce mieszczą się dwie rozświetlające kredki z tak malusieńkimi skrzącymi drobinkami, że aż trudno je dostrzec- jedna to typowa biała perła, zaś druga jest w złotym kolorze. Bardzo dobrze spisują się na linii wodnej oka, do robienia samodzielnych kresek na powiece, albo "ożywienia" wcześniej zrobionych, a także do rozświetlania wewnętrznego kącika oka i do nakładania pod łuk brwiowy. Jak mnie fantazja poniosła to rozświetlałam nimi pomadki na środku ust i też dały rade ;) Posiadają natomiast jeden mały minus są bardzo malutkie nad czym ubolewam, bo zapewne znikną w ekspresowym tempie.

      Jestem bardzo zadowolona z tego zestawu, ponieważ można uzyskać nim bardzo ładne wykończenie zarówno makijażu wieczorowego jak i dziennego. Kosmetyki są delikatne i subtelne, a przy tym niezwykle trwałe i przez wiele godzin utrzymują się w niezmienionej formie na twarzy. Minusem jest to, że była to limitowana seria i od około roku nie jest już dostępna. W "Truskawce" jeszcze można się w nią zaopatrzyć, ale nie wiem przez jak długo, można również jeszcze przeszukać czeluści internetu ;)


      I jak się Wam podoba? 

      piątek, 31 stycznia 2014

      "Piękne Walentynki"- Oferta kosmetyczna z Biedronki. Gazetka ważna od 30.01 do 12.02.2014r.

      Pewnie już słyszeliście o walentynkowej ofercie z Biedronki, która obowiązuje od 30.01 do 12.02 . Poza typowymi propozycjami jak słodycze, kwiatki itp jest sporo kosmetyków w niezłej cenie, więc postanowiłam wrzucić gazetkę, dla osób, które jej jeszcze nie widziały ;)





































      Źródło zdjęć: http://biedronka.pl/

      Czujecie się czymś skuszone ??

      środa, 29 stycznia 2014

      HexxBOX – Poznaj i testuj z 1001pasji!- Oilmedica, maska i odżywka do włosów- kokos + 8 składników odżywczych

      O masce z Oilmedicia czytałam wiele pozytywnych opinii i nie kryję tego, że wzbudziła ona moją ogromną ciekawość. Jej zakup planowałam już od dawna, ale w między czasie w mojej pielęgnacji włosów pojawiały się inne oleje, a ja nie chcąc robić zapasów tak z nią zwlekałam, że po pewnym czasie zupełnie wyleciała mi z głowy. Dzięki Hexxanie z bloga 1001 pasji otrzymałam ją w ramach HexxBOXa z czego bardzo się ucieszyłam, ponieważ był to jak najbardziej trafiony i pożądany przeze mnie od długiego czasu produkt do testów :)


      Od producenta :

      "Maska i odżywka do włosów Oilmedica to produkt  skomponowany z wyłącznie naturalnych składników. Olejek ten głęboko wnika w strukturę włosów, odbudowuje je i sprawia, że są miękkie, odporne, lśniące, a przede wszystkim zdrowe. Olek kokosowy dba także o zdrowie skóry Twojej głowy.

      Maska i odżywka do włosów Oilmedica to kosmetyk inny niż wszystkie. Jej skrupulatnie dobrane, wyłącznie najwyższej jakości składniki pochodzą z kilku kontynentów. W połączeniu z naszą pracą, sprawiły one, że trzymasz w ręku kosmetyk jedyny w swoim rodzaju.

      Kompozycja składników sprawia, że maska i odżywka do włosów Oilmedica działa nawilżająco, zmiękczająco, witalizująco, przeciwłupieżowo i przeciwbaktetyjnie

      Olejek nie przetłuszcza włosów "


      Skład:

      "Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Emblica Officianalis, Avena Sativa Kernel Extract, Lawsonia Inermis Extract, Centella Asiatica Extract, Rosmarinus Officianalis Leaf Extract, Cymbopogon Schoenanthus Oil, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Oil, Ascorbyl Palmitate, Citral, Citronellol, Eugenol, Geraniol, D-limonene, Linallol."

      • Cocos Nucifera (Coconut) Oil - olej kokosowy, nawilża, zmiękcza, wygładza i odżywia.
      • Helianthus Annuus Seed Oil - olej z nasion słonecznika, działa zmiękczająco, regeneruje, wygładza i łagodzi podrażnienia. Bogaty w kwasy wielonienasycone oraz w witaminę E.
      • Ricinus Communis (Castor) Seed Oil - olej rycynowy, uzyskiwany z nasion rącznika pospolitego. Posiada właściwości ochronne, zmiękczające i wygładzające włosy. Idealny do włosów zniszczonych, wspomaga kurację przeciw wypadaniu włosów. Stosowany w czystej postaci potrafi przyciemnić włosy.
      • Emblica Officinalis - amla, pielęgnuje, nadaje, blasku i gęstości. Zapobiega wypadaniu włosów i rozdwajaniu się końcówek, działa przeciwzapalnie i przeciwłupieżowo. Wzmacnia włosy, ich cebulki oraz skórę głowy, zapobiega przedwczesnemu siwieniu. Ze względu na wysoką zawartość tanin jest stosowana w mieszankach farbujących włosy  
      • Avena Sativa Kernel Extract - ekstrakt z ziarna owsa, odżywia włosy i skórę głowy. Nawilża, łagodzi podrażnienia, wygładza włosy i nadaje im połysk. Zapobiega albo w znaczny sposób ogranicza szybkość zachodzenia procesu utleniania zawartych w produkcie składników tłuszczowych  np. niektórych cennych olejów roślinnych.
      • Lawsonia Inermis Extract - Neutralny, nie barwiący ekstrakt z henny . odbudowuje włosy, dodaje im blasku, puszystości, głęboko nawilża, odżywia i pozostawiając je miękkie, grubsze i lśniące. Ekstrakt z henny nie poddany neutralizacji stosowany jest do farbowania włosów.
      • Centella Asiatica Extract- ekstrakt z wąkrotki azjatyckiej, stymuluje wzrost włosów, wzmacnia skórę głowy. Działa przeciwzapalnie i antybakteryjnie.
      • Rosmarinus Officianalis Leaf Extract - ekstrakt z liści rozmarynu, stymuluje krążenie krwi, zapobiega wypadaniu włosów, wzmacnia ich cebulki oraz ogranicza nadmierne wydzielanie sebum. Działa łagodząco, przeciwłupieżowo oraz ochronnie na włókno włosa, wygładza, nadaje połysk i pobudza włosy do wzrostu.
      • Cymbopogon Schoenanthus Oil - olejek z trawy cytrynowej, oczyszcza, wygładza, odświeża, 
        działa przeciwświądowo, przeciwzapalnie, i odkażająco, Ma właściwości pobudzające, odświeżające i energetyzujące.
      • Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Oil - olejek ze skórki cytryny, działa przeciwświądowo, przeciwzapalnie, odkażająco i uszczelniająco. Olejek cytrynowy tonizuje włosy- wzmacnia je i nadaje im zdrowy połysk, stosowany w walce z łupieżem.
      • Ascorbyl Palmitate - pochodzenia różnego. Składnik otrzymywany poprzez estryfikację kwasu palmitynowego i kwasu askorbinowego (witaminy C). Środek używany jako składnik wspomagający i antyutleniacz do ochrony wrażliwych na tlen lipidów (np. cennych olejów roślinnych). Stosowany także jako lekki konserwant dla naturalnych olejów, aromatów i wosków. Zapewnia trwałość produktów, wydłuża ich przydatność do użycia, zabezpiecza przed powstawaniem nieprzyjemnego zapachu, zmianami barwy oraz konsystencji produktu gotowego.
      • Citral - składnik kompozycji zapachowej (zapach cytryny). Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
      • Citronellol - składnik kompozycji zapachowej (zapach róży i geranium). Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
      • Eugenol- składnik kompozycji zapachowej (zapach goździków). Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
      • Geraniol - składnik kompozycji zapachowej (zapach pelargonii). Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
      • D-limonene - składnik kompozycji zapachowej (zapach skórki cytrynowej). Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
      • Linalool - składnik kompozycji zapachowej (zapach skórki cytrynowej). Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.


      Konsystencja, kolor i zapach : 

      Konsystencja jest zmienna, ponieważ bazą produktu jest olej kokosowy, kosmetyk zmienia stan skupienia w zależności od temperatury- poniżej 25°C przechodzi w stan stały. Wystarczy odrobinkę go ogrzać, aby zrobił się płynny. Kolor mleczny, delikatnie wpadający w żółty. Zapach cytrynowy, intensywny, dość ostry, przypomina mi zapach olejku Alterra limonka i oliwka.



      Opakowanie i cena: 

      Plastikowa, półprzezroczysta buteleczka o pojemności 200 ml- widać ilość zużycia i konsystencję. Przyjemna dla oka etykieta, która jest dość trwała- nie odlepia się i nie roluje, pomimo wielokrotnych kąpieli w ciepłej wodzie, czy pobytów w pobliżu grzejnika ;)  Nadruk pozostaje na swoim miejscu, tylko jasne elementy (roślinki, sposób użycia, kod kreskowy) schodzą w mig po jakimkolwiek zadrapaniu. Opakowanie jest wygodne w użyciu, klapka na tzw. "klik" jak najbardziej na plus, nie trzeba zakręcać korka wytłuszczonymi rękami i ewentualnie szukać zguby w czeluściach łazienki ;) Odpowiedni otwór umożliwia dobrą aplikację produktu, nawet gdy nie chciało mi się go ogrzewać, całkiem łatwo mogłam wycisnąć olejek z opakowania. Im bliżej dna sięgał olejek zaczęłam się zastanawiać, czy aby słoiczek nie byłby lepszym rozwiązaniem przy produkcie o takiej konsystencji, ale to już takie moje wymyślania ;)  Cena ok. 20 zł , dostępna - spis tu 



      Sposób użycia :

      "Butelkę z olejkiem umieść na kilka minut w ciepłej wodzie. Niewielką ilość ciepłego, roztopionego olejku nanieś na włosy i wmasuj w skórę głowy.
      Efekt odżywienia pojawia się już po 15 minutach od nałożenia. Najlepszy rezultat uzyskasz jednak nakładając olejek na całą noc.
      Po użyciu należy umyć włosy szamponem."

      Moja opinia:

      Bardzo byłam ciekawa jak maska sprawdzi się w przypadku moich włosów. Olejuję je od bardzo długiego czasu i tak jak w przypadku wielu produktów kosmetycznych jedne oleje przy moich włosach sprawdzają się lepiej, inne gorzej, a jeszcze inne okazują się zwykłymi bublami. Z całą pewnością mogę stwierdzić, że moje włosy, a tym bardziej skóra głowy nie lubią się z parafiną, a dopasowywanie olejów do porowatości włosów nie zawsze zdaje egzamin w przypadku moich włosów, ponieważ nie raz przekonałam się o tym, że to co teoretycznie powinno im odpowiadać nie zachwyca, a to co nie powinno im służyć sprawdza się całkiem dobrze :)  Włosy mam cienkie, ale za to sporo ;) , proste ze skłonnością do falowania o porowatości od średniej do niskiej, łatwo dające się obciążyć. Zdrowe, błyszczące, ze skłonnością do przesuszeń na długości i końcówkach oraz okresowego przetłuszczania u nasady. Farbowane naturalną henną Khadi. Wyglądają tak: kitka, rozpuszczone zdjęcie stare, ale poza kolorem (odrobinę jaśniejszym) nic się nie zmieniło :) 

      Olejek posiada ładny skład, choć uważam, że niepotrzebnie jest w nim tyle substancji zapachowych takich jak Citral, Citronellol, Eugenol, Geraniol, D-limonene, Linalool , rozumiem, że nie każdemu odpowiada zapach kokosa, który osobiście bardzo lubię, ale według mnie w zupełności wystarczyłby będący w składzie olejek z trawy cytrynowej i olejek ze skórki cytryny. Nazwa tego kosmetyku bywa dość myląca, bo "maska i odżywka" to nic innego jak olej, a dokładniej mieszanka olejów i ekstraktów ziołowych. Mi taka forma produktu odpowiada jak najbardziej, ale osoby nie mające styczności z olejowaniem i liczące na typową maskę/odżywkę mogą się troszkę zdziwić ;) 

      Produkt jest wydajny, wygodnie się nakłada, nie spływa z włosów, nie brudzi pościeli, czy ubrań. Odżywkę nakładałam różnie: na wilgotne włosy, na suche, na kilka godzin, czy na całą noc, pod czepek, bez czepka i za każdym razem sprawdzała się bardzo dobrze. Pomijałam tylko wersję 15 minutową, bo dla mnie mija się to z celem w przypadku olejowania ;).  Maska łatwo się zmywa, wystarczy do tego celu odżywka, czy delikatny szampon, najczęściej zmywałam ją balsamem Babydream i bez problemu dawał radę. Jeśli chodzi o podgrzewanie olejku w ciepłej wodzie preferowałam znacznie częściej wersję na lenia- stawiałam go niedaleko grzejnika, albo po prostu wyciskałam go bezpośrednio z buteleczki, pod wpływem ciepła dłoni robił się półpłynny. W cieplejsze dni kosmetyk sam z siebie uzyskiwał płynną formę ;) 

      Włosy po użyciu były nawilżone, miękkie, błyszczące, wygładzone, funkcja ochronna w jesienno-zimową pogodę również podołała wyzwaniu i paskudnym warunkom pogodowym, włosy niezabezpieczane żadnymi silikonami były w bardzo dobrej kondycji. Kosmetyk poza włosami nakładałam również na skórę głowy, maska jej nie podrażniła, nie wysuszyła, ani nie spowodowała swędzenia, czy wysypu krostek, co miało miejsce nie raz w przypadku olejków parafinowych (np Hesh Shikakai ) , a wręcz mam wrażenie, że delikatnie nawilżyła mój skalp :) Produkt nie przyspieszył przetłuszczania się moich włosów i stosowany z umiarem nie spowodował ich przeciążenia. Wpływu na wzrost włosów nie zauważyłam, ponieważ moje włosy same z siebie szybko rosną. Jeśli chodzi o łupież i rozdwojone końcówki nie posiadam takich problemów, więc nie wiem jaki wpływ maska ma na to. Obietnice producenta zostały spełnione, a maska i odżywka Oilmedica dołącza do grona moich ulubionych mieszanek olejów- jak dotąd od dawna moim faworytem był olejek Khadi amla i bhringarai , ale nie kryję tego, że Oilmedica wypada dużo korzystniej cenowo. Szczerze przyznam, że nie spodziewałam się tak pozytywnego działania olejku na moje włosy. Żałuję, że nie zaopatrzyłam się w niego wcześniej i dziękuję Asi za to, że poznałam tak fajny produkty :*, który przez moje roztrzepanie umknął z mojej pamięci na długie miesiące ;)

      Szkoda, że Oilmedica nie jest łatwo dostępna stacjonarnie : / , ale mam nadzieję, że to się zmieni :)


      Osoby, których włosy lubią się z kokosem powinny być z niej zadowolone. Różnie może być natomiast w przypadku osób posiadających włosy o wysokiej porowatości, gdyż olej kokosowy może je spuszyć, ale i nie musi- kwestia indywidualna :)


      Znacie tą maskę/ mieszankę olejów? Co o niej sądzicie??

      Linkwithin

      Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...