Po krótkim ;) wpisie o glonach przyszedł czas na kilka słów o maleńkiej aldze co ją Spiruliną zwą. Jej zakup przekładałam już kilka razy w obawie o jej aromat, o którym dziewczyny wspominały już nie raz, ale chęć bycia piękną po jej użyciu przeważyła i w końcu wpadła w moje ręce. Nie byłabym sobą jak bym od razu przeszła do rzeczy i nie rozwodziła się nad jej właściwościami, ale uważam, że to niezwykle pomocne "maleństwo" zasługuje na parę słów wstępu ;)
Spirulina to zielono-niebieska mikroalga ( algi ) należąca do sinic. Posiadająca charakterystyczną formę spirali o wielkości 250 mikronów. Zawiera szeroki wachlarz naturalnych, łatwo przyswajalnych i bezpiecznych dla człowieka substancji odżywczych. W naturze występuje w wodach tropikalnych oraz subtropikalnych. Uprawia ją się także w sztucznych warunkach w specjalnie przystosowanych to tego zbiornikach.
Spirulina jest bardzo wartościowym materiałem kosmetycznym o ogromnych właściwościach odżywczych i pielęgnacyjnych. Jest bogatym źródłem protein, witamin, aminokwasów, kwasów tłuszczowych, minerałów, kompleksów cukrowych i enzymów. Jest szczególnie zasobna w aminokwasy- niezbędne przy powstawaniu elastyny i włókien kolagenowych. Ta mikroalga w postaci zmikronizowanego proszku zachowuje wszystkie składniki odżywczo- pielęgnujące. Wykazując wysokie powinowactwo do skóry stosowana w postaci masek umożliwia obecnym w niej składnikom aktywnym wniknąć w głąb skóry.
Substancje aktywne:
Właściwości:
Spirulina to zielono-niebieska mikroalga ( algi ) należąca do sinic. Posiadająca charakterystyczną formę spirali o wielkości 250 mikronów. Zawiera szeroki wachlarz naturalnych, łatwo przyswajalnych i bezpiecznych dla człowieka substancji odżywczych. W naturze występuje w wodach tropikalnych oraz subtropikalnych. Uprawia ją się także w sztucznych warunkach w specjalnie przystosowanych to tego zbiornikach.
![]() |
| Spirulina |
Spirulina jest bardzo wartościowym materiałem kosmetycznym o ogromnych właściwościach odżywczych i pielęgnacyjnych. Jest bogatym źródłem protein, witamin, aminokwasów, kwasów tłuszczowych, minerałów, kompleksów cukrowych i enzymów. Jest szczególnie zasobna w aminokwasy- niezbędne przy powstawaniu elastyny i włókien kolagenowych. Ta mikroalga w postaci zmikronizowanego proszku zachowuje wszystkie składniki odżywczo- pielęgnujące. Wykazując wysokie powinowactwo do skóry stosowana w postaci masek umożliwia obecnym w niej składnikom aktywnym wniknąć w głąb skóry.
Substancje aktywne:
- Proteiny 60-70% (Alanina, Arginina, Kwas aspartynowy, Cysteina, Kwas glutaminowy, Glicyna, Histydyna, Izoleucyna, Leucyna, Lizyna, Metionina, Prolina, Fenyloalanina, Seryna, Treonina, Tryptofan, Tyrozyna, Walina)
- Węglowodany- 16- 24%
- Minerały - (wapń, żelazo, cynk, fosfor, sód, potas, magnez, mangan, selen)
- Kwas gamma-linolenowy (GLA) - NNKT
- Witaminy - (beta-karoten, E,D, K, B1, B2, B12, B9)
- Pigmenty-(chlorofil-zielony barwnik, fikocyjanina- niebieski barwnik)
Właściwości:
- Odżywia i ujędrnia
- Nawilża wysuszoną i zmęczoną skórę
- Poprawia wygląd i wyrównuje koloryt skóry
- Likwiduje trądzik
- Likwiduje niepożądane wypryski, przebarwienia oraz zaczerwienienia
- Zapobiega powstawaniu "pajączków"- wzmacnia naczynia krwionośne, chroniąc je przed pękaniem
- Przynosi ukojenie popękanej i łuszczącej się skórze
- Przyśpieszają rozpad tłuszczów- ułatwia likwidację cellulitu
- Oczyszcza skórę z toksyn
- Wzmacnia płaszcz wodno-lipidowy skóry, który chroni ją przed szkodliwym wpływem środowiska
Za 50 gramowe opakowanie zapłaciłam 14zł. Pudełeczko, małe, białe- standardowe, jak do półproduktów.
Wykonanie:
2 łyżeczki spiruliny rozrobić w wodzie mineralnej ( niegazowanej) tak aby powstała konsystencja gęstej papki. Nałożyć na twarz, szyję i dekolt. Zmyć letnią wodą po ok. 20 min
Przed nałożeniem maseczki ze spiruliny powinnyśmy dokładnie oczyścić buzie, najlepiej gdy zrobimy peeling, dzięki temu wartości odżywcze ze spiruliny wchłoną się lepiej i od razu będziemy piękniejsze ;)
Moja opinia:
Najbardziej charakterystyczny w spirulinie jest jej "zapach", który od razu nasuwa mi na myśl pokarm dla rybek (taki mocno skondensowany) - nie ma co się oszukiwać, ona porostu śmierdzi rybami ;P i dla osób wrażliwych na takie zapachy będzie ona nie lada wyzwaniem;) Równie charakterystyczny jest jej kolor- taki ciemnozielony wpadający w granat. Musimy bardzo uważać, ponieważ proszek jest bardzo miałki i lubi pylić brudząc wszystko dookoła dokładnie jak w przypadku maseczki z kurkumy ( odżywczo wygładzająca maseczka z kurkumy ). Po zmieszaniu z wodą przeżyłam następny szok- powstała papka zrobiła się praktycznie czarna! Już nakładając maseczkę poczułam taki przyjemny, odprężający chłodek...mmm :). Po jej użyciu buzia jest ładnie rozświetlona, oczyszczona, miła w dotyku... . Ładnie "przysusza" wszelkie krostki, napina skórę nie podrażniając i nie wysuszając jej przy tym jak to czasem bywa w przypadku glinek. Najczęściej nakładam ją tylko zmieszaną z wodą, ale czasami modyfikuje moja maseczkę dodając kilka kropli dowonlego oleju (np. arganowego , lnianego, oliwy z oliwek) lub dermogalu, czy zwykłą kapsułkę z wit A+E i zastępuję wodę hydrolatem .
Bardzo polubiłyśmy się ze spiruliną i pomimo jej zapachu (jedyny mankament), który można zminimalizować dodając dowolny olejek eteryczny uważam ją za naprawdę świetny (naturalny!) produkt. :) Mam zamiar ją wypróbować jeszcze w kilku innych wariantach, ale o tym wszystkim niebawem.
Wykonanie:
2 łyżeczki spiruliny rozrobić w wodzie mineralnej ( niegazowanej) tak aby powstała konsystencja gęstej papki. Nałożyć na twarz, szyję i dekolt. Zmyć letnią wodą po ok. 20 min
Przed nałożeniem maseczki ze spiruliny powinnyśmy dokładnie oczyścić buzie, najlepiej gdy zrobimy peeling, dzięki temu wartości odżywcze ze spiruliny wchłoną się lepiej i od razu będziemy piękniejsze ;)
Moja opinia:
Najbardziej charakterystyczny w spirulinie jest jej "zapach", który od razu nasuwa mi na myśl pokarm dla rybek (taki mocno skondensowany) - nie ma co się oszukiwać, ona porostu śmierdzi rybami ;P i dla osób wrażliwych na takie zapachy będzie ona nie lada wyzwaniem;) Równie charakterystyczny jest jej kolor- taki ciemnozielony wpadający w granat. Musimy bardzo uważać, ponieważ proszek jest bardzo miałki i lubi pylić brudząc wszystko dookoła dokładnie jak w przypadku maseczki z kurkumy ( odżywczo wygładzająca maseczka z kurkumy ). Po zmieszaniu z wodą przeżyłam następny szok- powstała papka zrobiła się praktycznie czarna! Już nakładając maseczkę poczułam taki przyjemny, odprężający chłodek...mmm :). Po jej użyciu buzia jest ładnie rozświetlona, oczyszczona, miła w dotyku... . Ładnie "przysusza" wszelkie krostki, napina skórę nie podrażniając i nie wysuszając jej przy tym jak to czasem bywa w przypadku glinek. Najczęściej nakładam ją tylko zmieszaną z wodą, ale czasami modyfikuje moja maseczkę dodając kilka kropli dowonlego oleju (np. arganowego , lnianego, oliwy z oliwek) lub dermogalu, czy zwykłą kapsułkę z wit A+E i zastępuję wodę hydrolatem .
Bardzo polubiłyśmy się ze spiruliną i pomimo jej zapachu (jedyny mankament), który można zminimalizować dodając dowolny olejek eteryczny uważam ją za naprawdę świetny (naturalny!) produkt. :) Mam zamiar ją wypróbować jeszcze w kilku innych wariantach, ale o tym wszystkim niebawem.




