Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

sobota, 10 sierpnia 2013

Aveth Pharma, CelluOFF czyli prasujemy cellulit ;)

Miesiąc temu  była organizowana akcja testowania preparatu wspomagającego zwalczanie pomarańczowej skórki - CelluOff. W cudowne działania suplementów diety nie wierzę, dlatego zawsze sceptycznie podchodzę do produktów tego typu, dodam również, że zwolenniczką "faszerowania" się pigułami nie jestem...no chyba, że coś ma przyzwoity skład i wybitnie nęci moją ciekawość- tak było i w tym przypadku ;P

Avet Pharma, CelluOFF suplement diety

Od producenta:                                                                                                                      
" CelluOFF suplement diety jest innowacyjnym preparatem przeznaczonym dla kobiet aktywnie walczących z cellulitem (ćwiczenia fizyczne, dieta antycellulitowa). CelluOFF suplement diety może być także stosowany wspomagająco podczas intensywnych programów wyszczuplających.
• Ekstrakt z gorzkiej pomarańczy wpływa na ukrwienie i odżywienie tkanek i włosowatych naczyń krwionośnych
• Otoczkowany olej z ogórecznika lekarskiego (Borago Officinalis L.) zawiera kwas -linolenowy, który wpływa na nawilżenie i ujędrnienie skóry
• Ekstrakt z liści pokrzywy i ekstrakt pozyskany z pędów bambusa zawierają krzem
• Ekstrakt z morszczynu pęcherzykowatego jest naturalnym źródłem jodu, który pomaga zachować zdrową skórę. Ekstrakt z morszczynu pęcherzykowatego jest stosowany pomocnico w programach wyszczuplających.
• Witaminy B1, B2, niacyna, biotyna i kwas pantotenowy przyczyniają się do utrzymania prawidłowego metabolizmu energetycznego.
• Witamina B3, niacyna oraz biotyna pomagają zachować zdrową skórę oraz pomagają w utrzymaniu prawidłowego stanu błon śluzowych.
• Witamina B2 pomaga w ochronie komórek przed stresem oksydacyjnym.
• Biotyna przyczynia się do utrzymania prawidłowego metabolizmu makroskładników odżywczych."

Skład:                                                                                                                                     
ekstrakt z gorzkiej pomarańczy, otoczkowany olej z ogórecznika lekarskiego (Borago officinalis L.), zawierający nie mniej niż 9% kwasu -linolenowego, żelatyna, suchy ekstrakt z liści pokrzywy (Urtica dioica), kompleks zawierający nie mniej niż 70% przyswajalnej krzemionki pozyskany z pędów bambusa (Bambusa vulgaris), suchy ekstrakt z morszczynu pęcherzykowatego (Fucus vesiculosus), standaryzowany na 0,1% zawartość jodu, amid kwasu nikotynowego (niacyna), D-pantotenian wapnia (kwas pantotenowy), stearynian magnezu (E 470b) - substancja przeciwzbrylająca, krzemian glinowo–potasowy (E 555) – nośnik , dwutlenek tytanu (E 171) – barwnik, ryboflawina (witamina B2), monoazotan tiaminy (witamina B1), błękit brylantowy FCF (E 133) – barwnik, D-biotyna (biotyna).

Konsystencja, kolor i zapach:                                                                                                
Granatowe kapsułki, bez zapachu. Nie byłabym sobą, gdybym do nich nie zajrzała, bo ja z tych ciekawskich jestem ;P I co ujrzałam proszek w kolorze piaskowym, zapach prawie niewyczuwalny, ale mimo wszystko po moich doświadczeniach ze spiruliną glona w nich wyczułam ;)

Avet Pharma, CelluOFF

Opakowanie i cena:                                                                                                               
Kartonik, który zawiera niezbędne informację, nie posiada żadnej ulotki.
Opakowanie zawiera 30 kapsułek po 500 mg (3 blistry po 10 tabletek). Cena 10- 70 zł

Avet Pharma, CelluOFF

Sposób użycia:                                                                                                                         
"1 kapsułka dziennie po posiłku. Kapsułkę należy popić wodą. Nie należy przekraczać zalecanej porcji do spożycia w ciągu dnia."

Produktu CelluOFF  nie zaleca się kobietom w ciąży, karmiącym piersią, nadwrażliwym bądź uczulonym na składniki preparatu. Osoby ze schorzeniami tarczycy i przyjmujące leki przeciwzakrzepowe mogą stosować CelluOFF tylko po konsultacji z lekarzem.

Moja opina:                                                                                                                              
Jak już wspomniałam sama zgłosiłam się do testów CelluOFF, ponieważ byłam bardzo ciekawa tego preparatu. W mailu od firmy zostałam poinformowana, że otrzymam opakowanie wystarczające na miesiąc kuracji i żeby "testowanie zakończyć najpóźniej 12 sierpnia, czyli jego stosowanie należy rozpocząć najpóźniej 12 lipca". Kapsułki otrzymałam dość szybko i jakież było moje zdziwienie gdy na opakowaniu zobaczyłam datę "Najlepiej spożyć przed 09 2013" Teraz rozumiem cały ten pośpiech przy testowaniu. Na początku myślałam, że chodzi o to, aby wszystkie recenzje ukazały się w podobnym czasie, a tu taki Zonk :/ Otrzymałam produkt, który nadawał się do testów, ale uważam, że wypadałoby poinformować przyszłych testerów, że powodem organizowania akcji jest kończący się termin ważności produktu. CelluOFF należy zużyć przed końcem września, więc jeszcze miesiąc jest ważny, niemniej jednak lekki niesmak pozostał, ponieważ zaczynam się zastanawiać, czy firmie zależy na zdaniu testerów, czy postanowili sobie zrobić reklamę w zamian za produkty, które w razie niesprzedania za miesiąc i tak wylądowałyby w koszu :/

Avet Pharma, CelluOFF

Avet Pharma, CelluOFF

Ale do rzeczy, jestem osobą preferującą zdrowy tryb życia, regularnie uprawiającą sport, dbającą o ciało: regularne masaże, peelingi, naprzemienne prysznice, mazidła bla, bla, bla...- wiecie o co chodzi ;) Więc skąd u mnie cellulit? Otóż na długie lata zapomniałam co to za twór, dzięki swojemu uporowi i wysiłkowi zwalczyłam w pełni drania bez żadnych suplementów, ale z przyczyn ode mnie nie zależnych (dla ciekawskich problemy zdrowotne) musiałam na długi okres zrezygnować z ćwiczeń, a do mojego jadłospisu zaczęły wkradać się smakołyki, których wcześniej unikałam...w efekcie pan cellulit odwiedził mnie ponownie i zamieszkał na moich udach i pośladkach....no niestety, taka kolej rzeczy. Powrócił sport, wyeliminowałam łakocie, oczywiście zabiegi pielęgnacyjne masaże itp. były cały czas w moim pakiecie;) Wróg powoli ustępował, ale powoli jak na niego przystało- Ci, których dopadł wiedzą w czym rzecz;) Postanowiłam pomóc sobie wprowadzając do działania akcję dywersyjną jaką miał być suplement diety CelluOFF w celu przyspieszenia procesu zwalczania wroga. 
Po miesiącu stosowania zauważyłam gładsze i jędrniejsze ciało, ale na ile jest to efekt tabletek, a na ile mojego wysiłku tego Wam nie powiem. Produkt mi nie zaszkodził,  pozytywnie wpłynął na kondycję mojej skóry, ale niestety spektakularnych efektów redukcji cellulitu nie uzyskałam. Uważam, że miesiąc to za krótki okres, aby w pełni dać się wykazać suplementom tego typu i obiektywnie ocenić jego działanie. 
Ci, którzy są go ciekawi i aktynie walczą  z wrogiem, mogą wypróbować- można go już kupić za ok 10zł , a pomyśleć, że jeszcze rok temu kosztował ponad 100zł ! (o zgrozo), ale jeśli należcie do gatunku kanapowców możecie sobie go darować ;)

Znacie ?używacie? Jakie miałyście efekty?

29 komentarzy:

  1. Ja jednak chyba bardziej wierzę w ćwiczenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również- niestety miesięczna kuracja jest za krótka, żeby coś więcej zdziałać.

      Usuń
  2. miałam kiedyś jeden listek, moja kuracja była krótka i dlatego nie zauważyłam efektów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dziwę Ci się- jeden listek to stanowczo za mało

      Usuń
  3. Nigdy nie korzystałam z takich tabletek, jakoś mnie to nie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uważam, że odpowiednie suplementy są wstanie wspomóc nasz wysiłek, tylko miesiąc to niestety za krótki okres :)

      Usuń
  4. uuuuuu faktycznie średnio sympatyczne wrażenie zostawiło wysłanie do testów czegoś, czego chcą się pozbyć --> bo ja to tak odbieram

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja niestety też tak to odebrałam :/

      Usuń
  5. Ja pozostane wierna swoim przekonaniom- jak zwalczac cellulit to tylko cwiczeniami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre przekonania- sama w ten sposób byłam w stanie zwalczyć paskudztwo- długo, mozolnie, ale można- teraz mam powtórkę z rozrywki ;)

      Usuń
  6. Ja również sceptycznie podchodzę do tego typu suplementów :) może i pomagają ale na pewno nie zwalczają cellulitu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Suplementów nie zażywam już od ładnych kilku lat.Kiedyś próbowałam sił z skrzypowitą,lecz nie byłam systematyczna i zaprzestałam w kuracji;)

    Swoją drogą,takie zagrania to standard.Kiedyś dostałyśmy na spotkaniu jakiś suplement do włosów,któremu termin mijał za nie całe półtora miesiąca.Przykre są takie zagrania,no ale niestety,zdarza się to niesamowicie często.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam taką przypadłość, ze jak zacznę już brać jakieś suplementy, to jestem systematyczna ;)

      Niestety nie jest to miłe :/ wypadało chociaż o tym wspomnieć...
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  8. Mimo wszystko wolę w się wspomóc jakimś mazidłem niż pigułami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O proszę, a skąd jesteś ? :) / Zaobserwowałam, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o proszę, ja mieszkam dokładnie 90 km od Koszalina i sto do Sz-na. :) Czyli można rzec, że tak po środku. Poza tym często jak jestem u siebie w rodzimym mieście, to jeżdżę do Atrium, właśnie do K-na. :) Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Jaki ten świat mały :) To jak będziesz w K. i będziesz miała ochotę na ploteczki-daj znać, to możemy zrobić sobie "bardzo mini spotkanie blogerskie" i wypić kawkę w Atrium ;D

      Usuń
  10. Nie stosowałam nigdy żadnych tabletek na cellulit.jak na razie wystarczają kremy i sport :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sport i odpowiednia pielęgnacja dają bardzo dobre efekty :)

      Usuń
  11. Samo branie tabletek i siedzenie na kanapie nie da nic, rzeczywiście tak jak mówisz trzeba ruszyć tyłek. A tabletki mogą być tylko wspomagaczem. Jednak ja wolę same ćwiczenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samymi ćwiczeniami i zabiegami pielęgnacyjnymi można się również pozbyć cellulity, tylko trzeba być w tym systematycznym ;)

      Usuń
  12. Ja też uważam że żaden krem antycelullitowy ani tabletki nie pomogą. Jedyne co jest w stanie zwalczyć cellulit to sport.

    A z tym, że wysłali tabletki będące przed końcem terminu to po prostu w głowie się nie mieści!

    Bardzo fajny blog, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą w 100% !

      Dziękuję:* i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  13. Z tym terminem ważności to trochę sobie strzelili w kolano, nie za dobrze to świadczy o firmie. Ten spadek ceny też dość dziwny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale cena spadła, ale nic dziwnego, bo na rynku farmaceutycznym jest mnóstwo coraz to nowych suplementów obiecujących cuda wianki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:) Jest mi bardzo miło, że do mnie zaglądacie. Staram się odwiedzać każdego, więc proszę nie spamujcie! Dodawanie linków nie związanych z tematem posta i reklam nie jest mile widziane i każdy komentarz tego typu będzie usuwany.

Linkwithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...