Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

sobota, 13 lipca 2013

Green Pharmacy, krem do stóp odświeżająco-ochronny- ekstrakt kory dębu i rokitnika

O kremie do rąk i paznokci Green Pharmacy- Aloes już było, teraz pora na jego krewniaka- krem do stóp z ekstraktem kory dębu i rokitnika 

Green Pharmacy krem do stóp odświeżający, ochronny

Od producenta:                                                                                                                      
"Dezodoryzujący krem ochronny polecany szczególnie po wyjściu z basenu lub sauny.
Wspomaga odporność skóry na infekcje. Zmniejsza nadmierną potliwość, zapobiega nieprzyjemnemu zapachowi stóp. Ekstrakty kory dębu, drzewa herbacianego i rokitnika działają bakteriobójczo i dezynfekująco. Olejek z orzechów włoskich, bogaty w witaminę E, zmiękcza zgrubiały naskórek, działa przeciwzapalnie i kojąco. Nie zawiera alkoholu ani związków aluminium. Odświeżaja, koi, nawilża. Skór staje się gładka, miękka, a stopy pachnące i odświeżone."

Skład:                                                                                                                                     
Aqua, Paraffinum Liqidum, Koalin,Hexamethylentetraminum,Glycerides, Isopropyl Palmitate, Stearic Acid, Quercus Alba Bark Extract, Zinc Oxide, Juglans Regia (Walnut) Seed Oil, Chelidonium Majus Extract, Hippophae Rhamoides Extract, Menthol, Abies Alba Essential Oil, Camphor, Melaleuca Altemifolia( Tea Tree) Essential Oil, Cetearyl Alkohol, Sodium, Hydroxide, Parfum, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Hexyl Cinnamal, Linalool, Limonene, Geraniol, Citronellol, Coumarin, Butylphenyl Methylopropional, CI 19140, CI 16255, CI 73015, CI 14720, CI 42090

Aqua- woda, rozpuszczalnik
Paraffinum Liqidum(parafina)- emolient, olej pochodzący z przerobu ropy naftowej, sam w sobie nie ma żadnych wartości odżywczych, ale natłuszczające i ochronne.Użyta w dużych dawkach tworzy tłusty film, powodując zatykanie porów, przez co skóra pozostaje bez dostępu tlenu. To jak skóra zachowa się po użyciu oleju parafinowego zależne jest od czystości oleju.
Koalin- należy do najdelikatniejszych glinek, bogata w wiele mikroelementów (głównie krzem, glin, żelazo, magnez, cynk i wapń) oraz sole mineralne. Popularny wypełniacz kosmetyczny pochodzenia mineralnego.Silnie adsorbuje wilgoć i tłuszcz.
Hexamethylentetraminum(Urotropina, Metenamina)- otrzymuje się ją w wyniku kondensacji amoniaku z aldehydem mrówkowym (formaldehydem). Urotropina jest trwała w środowisku zasadowym lub obojętnym, zaś w środowisku kwaśnym ulega szybkiemu rozkładowi.Substancja posiada właściwości przeciwbakteryjne, które pojawiają się tylko w środowisku kwaśnym. Jej dzialanie przeciwbakteryjne polega na rozkładzie związku do formaldehydu który niszczy bakterie- zastosowana miejscowo (np. na stopy)  pod wpływem  potu, który jest kwaśny uwalnia formaldehyd, który hamuje rozwój bakterii powodujących niemiłą woń potu. Dodatkowo uwolniony formaldehyd poraża aktywność gruczołów potowych,  co powoduje znaczne zahamowanie wydzielania potu. 
Glycerides (Glicerydy)- estry kwasów tłuszczowych i gliceryny. Kosmetyka używa naturalnych i syntetycznych trójglicerydów, które stanowią główny składnik tłuszczów zwierzęcych i roślinnych oraz otrzymywanych w drodze reakcji chemicznych. Nie jest podane jakie to glicerydy, więc mogę tylko się domyślać, że działają kondycjonująco, natłuszczająco...
Isopropyl Palmitate(Palmitynian Izopropylu)- emolient tzw. suchy, tworzy film zapobiegający nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni skóry- pośrednie działanie nawilżające. Zmiękcza i wygładza skórę. Ułatwi aplikacje kosmetyków- daje tzw. "poślizg", zmniejsza lepkość i tłustość preparatu. Jest Rozpuszczalnikiem dla innych substancji hydrofobowych. Substancja wiążąca składniki kosmetyków- lepiszcze.
Stearic Acid- kwas stearynowy, składnik konsystencjotwórczy, stabilizator emulsji, nawilża, ułatwia przedostawanie się substancji czynnych do głębszych warstw skóry
Quercus Alba Bark Extract- ekstrakt z kory białego dębu, zapobiega infekcjom, łagodzi podrażnienia, drobne zaczerwienienia i otarcia,
Zinc Oxide(Tlenek Cynku)- bezzapachowy, biały proszek, nie rozpuszczalny w wodzie. Ma właściwości hamujące wydzielanie potu, działa antybakteryjnie, łagodzi podrażnienia skóry, pomaga wyleczyć stany zapalne, chroni przed promieniowaniem słonecznym. Wysoko w składzie może wysuszyć skórę.
Juglans Regia (Walnut) Seed Oil- olej z orzecha włoskiego. Działa przeciwzapalnie, kojąco, pomaga w regeneracji i nawilżaniu zniszczonej i suchej skóry. Działa normalizująco, tonizująco, wygładzająco oraz nadaje skórze miękkości i sprężystości. 
Chelidonium Majus Extract - glistnik jaskółcze ziele, używany w leczeniu zakażeń skóry działa antyseptycznie, przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybicznie, stosowany w zwalczaniu brodawek i kurzajek.
Hippophae Rhamoides Extract- ekstrakt z rokitnika zwyczajnego, posiada właściwości nawilżające, łagodzi sany zapalne, przyspiesza regenerację naskórka.Wykazuje intensywne działanie gojące. Używanych do pielęgnacji skóry zniszczonej oraz łuszczącej się.
Menthol- alkohol z grupy terpenów, wyodrębniany z mięty. Posiada silnie orzeźwiający zapach, zapewnia jednocześnie działanie aromatyzujące i dezynfekujące, daje szybko odczuwalne wrażenie chłodu i świeżości. Wykorzystywany jako środek przeciwświądowy w celu zmniejszenia swędzenia
Abies Alba Essential Oil- olejek eteryczny z jodły pospolitej, posiada antywirusowe i antybakteryjne działanie, pomaga zwalczać infekcje, może ograniczyć wydzielanie potu. Działa odświeżająco.
Camphor(cynamonowiec kamforowy, kamfora)- pochodzenia różnego. Naturalny ekstrakt z drzewa kamforowego albo syntetyczny- z pinenu lub octanu bornylu. Dezynfekuje, ma właściwości znieczulając, przeciwbakteryjne, przeciwzapalne, przeciwgrzybicze, przeciwdziała nadmiernemu poceniu się. Daje przyjemne uczucie chłodu, podobne jak mentol, w postaci roztworów spirytusowych lub maści rozgrzewa. Może uczulać i powodować miejscowe zaczerwienienie skóry
Melaleuca Altemifolia( Tea Tree) Essential Oil- olejek z drzewa herbacianego charakteryzuje się najsilniejszym ze wszystkich olejków eterycznych działaniem antyseptycznym i przeciwzapalnym. Wykazuje właściwości przeciwgrzybicze, antywirusowe i silne natybakteryjne 
Cetearyl Alkohol- mieszanina alkoholi tłuszczowych, biała, woskowata substancja. Tworzy film zapobiegający nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni skóry- pośrednie działanie nawilżające. Natłuszcza, nadaje skórze elastyczność, miękkość i gładkość. Emolient, stabilizuje i nadaje właściwą konsystencję emulsji.
Sodium Hydroxide(wodorotlenek sodu)- wyrównuje pH emulsji.
Parfum- substancje zapachowe
Phenoxyethanol(fenoksyetanol)- konserwant pochodzenia chemicznego o mocno kwiatowym zapachu. Najczęściej używana jako substancja rozpuszczająca dla innych konserwantów (parabeny) lub wspomagająca ich działanie (methyldibromo glutaronitrile).
Methylparaben- pochodzenia chem. najczęściej używany i najlepiej przebadany konserwant, bardzo często używany z innymi parabenami i/lub fenoksyetanolem w kosmetykach.Działa przeciw drożdżom, pleśni oraz niektórym typom bakterii. Może wywołać podrażnienia skóry, reakcje alergiczne i zaburzać gospodarkę hormonalną.
Ethylparaben- konserwant pochodzenia chemicznego,  posiada podobne właściwości co methylparaben
Propylparaben- konserwant pochodzenia chemicznego, posiada podobne właściwości co methylparaben
Butylparaben- konserwant pochodzenia chemicznego, posiada podobne właściwości co methylparaben
Hexyl Cinnamal składnik kompozycji zapachowej (zapach jaśminu). Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
Linalool- składnik kompozycji zapachowej (zapach skórki cytrynowej). Znajduje się na liście potencjalnych alergenów. 
Limonene- składnik kompozycji zapachowej (zapach skórki cytrynowej). Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
Geraniol- składnik kompozycji zapachowej (zapach pelargonii). Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
Citronellol- składnik kompozycji zapachowej (zapach róży i geranium). Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
Coumarin(kumaryna)- składnik kompozycji zapachowej (zapachu wysuszonej trawy). Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
Butylphenyl Methylopropional,
CI 19140-  Barwnik cytrynowożółty,(E102) pochodzenia chemicznego. Używany w kosmetyce i w przemyśle spożywczym. Składnik mocno alergizujący. Najczęściej wywołuje alergie u osób, które nie tolerują aspiryny (kwas acetylosalicylowy) lub są alergikami.
CI 16255- Czerwień koszenilowa, (E124). Syntetyczny, czerwony barwnik. Rozpuszczalny w wodzie. Może wywoływać alergie.
CI 73015-  Błękit indygowy, Indygotyna, (E132). Syntetyczny, ciemnoniebieski barwnik. Może wywoływać alergie.
CI 14720- Azorubina, (E132). Syntetyczny, czerwony barwnik. Może wywoływać alergie.
CI 42090- Błękit brylantowy FCF (E133). Syntetyczny, zielonkawoniebieski barwnik. Rozpuszczalny w wodzie i etanolu (nierozpuszczalny w olejach roślinnych). Może wywoływać alergie. 

Konsystencja, kolor i zapach:                                                                                                
Dość rzadki krem o lekkiej konsystencji, jasno zielonego koloru. Zapach leśno- miętowy, nie wszystkim może przypaść do gustu, ale jak na zastosowanie w kremie do stóp ok ;)


Green Pharmacy krem do stóp ekstrakt kory dębu, rokitnik

Opakowanie i cena:                                                                                                               
Miękka, plastikowa tubka, pojemność 75 ml + 25ml (gratis). Otwierana przez odkręcany korek. Niewielki otwór ułatwia nabranie odpowiedniej ilości kosmetyku, plusem jest zabezpieczenie wylot kremu sreberkiem- mam wtedy pewnośc, że nikt przede mną go nie używał Cena 5- 6 zł

Green Pharmacy krem do stóp

Sposób użycia:                                                                                                                         
"Nanieść krem na czyste, suche stopy i delikatnie wmasować "

Green Pharmacy, krem do stóp odświeżająco-ochronny- ekstrakt kory dębu i rokitnika

Moja opina:                                                                                                                              
Krem do stóp z Green Pharmacy, wchłania się bardzo szybko, nie pozostawia tłustego, czy lepkiego filmu. Chwilę po jego nałożeniu możemy wskoczyć w sandałki/ klapki bez obawy, że się z nich wyśliźniemy ;). Przypomina mi pudrowy krem, po którym stopy są zmatowione i przyjemne w dotyku, ale nie wysuszone. Na obiecane zmiękczenie zgrubiałego naskórka i nawilżenie bym nie liczyła. Krem dobrze odświeża stopy, pozostawiając uczucie delikatnego chłodu. A teraz kwestia składu i dalszych obietnic producenta...

Parafiny nie lubię, ale w kremach do rąk, czy stóp jeśli nie tworzą "obślizłego" filmu, przełknę. Garść parabenów, barwniki, substancje zapachowe...no nie ładnie, ale Urotropina wysoko w składzie przelała czarę goryczy- ja się pytam po co???  Tyle fajnych olejków, tlenek cynku, które są w stanie wytłuc nam wszelkie mikroby i ograniczyć pocenie, a tu takie paskudztwo, które uwalnia formaldehyd i to na 4 tej pozycji!
Sądzę, że przy takim arsenale tępiącym mikropaskudy, krem posiada działanie ochronne, tylko szkoda, że producent przypisuje je ekstraktom: z kory dębu, drzewa herbacianego i rokitnika, a nie wspomina o Urotropinie, której jest znacznie więcej...no, ale co ja się czepiam...nie "zawiera alkoholu, ani związków aluminium"…, ale inne świństwa i owszem :/ Szkoda bo to całkiem przyjemny produkt.

Na co dzień nie będę go używała...zostawię sobie resztę do wysmarowania nóg po basenie, czy plaży, taka ilość nie powinna sprawić, abym zaświeciła w nocy ;P 
 
Green Pharmacy, w swoich kosmetykach posiada sporo naprawdę świetnych olejków, ekstraktów i  składników, ale  do wielu z nich muszą napakować tyle chemii, że się odechciewa... 

W paczce testowej był również, pumeks... osobnej recenzji  pisać nie będę, bo cóż ja mogę na ten temat się rozwodzić. Każdy wie, co to jest i do czego służy, a efektów przed i po pokazywać nie będę ;) Pumeks jest ponoć naturalny i pochodzi z Morza Martwego, na stronie firmy widniejej jego opis- ja na ten temat się nie wypowiem, ponieważ był zafoliowany i nie posiadał żadnej etykiety informacyjnej. Czy jestem z niego zadowolona? Pumeks jak pumeks, osobiście nie używam pumeksów, ponieważ mimo odpowiedniej dezynfekcji i suszenia mam wrażenie, że to siedlisko bakterii ;P  Do pielęgnacji stóp używam, beurer mp 60 profi set,  relax and tone, oraz tarek (nie metalowych). Dwa pierwsze przyrządy, były nieco większym wydatkiem, ale od kilku lat spisują się rewelacyjnie, są łatwe w utrzymaniu czystości i to dzięki nim zrezygnowałam z używam pumeksów ;) Cena 2,50 zł


A Wy jak dbacie o swoje stopy??

wtorek, 9 lipca 2013

Green Pharmacy- Aloes, krem do rąk i paznokci

Dziś parę słów o kremie do rąk i paznokci Green Pharmacy- Aloes, który wraz z kremem do stóp również tejże firmy otrzymałam do testów od  JM Spa & Wellness . Była to przesyłka poprzedzająca paczkę lakierową ;)

Green Pharmacy- Aloes, krem do rąk i paznokci

Od producenta:                                                                                                                      
"Krem do rąk i paznokci ALOES nawilżający, zmiękczający do codziennej pielęgnacji i profesjonalnego masażu. Krem z aloesem wygładza skórę rąk i nadaje jej miękkość. Wspaniałe właściwości nawilżające aloesu są szeroko udokumentowane i nie wymagają rekomendacji. Na bazie ekstraktu tej cudownej rośliny została opracowana nowa formuła kremu łącząca działanie aloesu z odżywczo-regenerującymi i łagodzącymi właściwościami alantoiny. Korzystne oddziaływanie kremu na skórę rąk jest wynikiem obecności kompleksu multiwitaminowego powstrzymująсego procesy starzenia /witaminy А i Е/, stymulującego podział komórek naskórka /witamina D/, przyspieszającego gojenie i zmiękczenie skóry. Witaminy Н oraz z grupy В w połączeniu z keratyną wzmacniają płytkę paznokciową. Gliceryna kosmetyczna zmiękcza skórę a utrzymując wilgotność w komórkach przeciwdziała niekorzystnemu wpływowi czynników zewnętrznych. Krem działa szybko i skutecznie: wspaniale wchłania się i przyswaja, przenikając głęboko w skórę. " 

Skład:                                                                                                                                     
Aqua, Mineral Oil, Monoglycerides, Stearic Acid, Glycerin, Cera alba, Lanolin, Dimethicone, Cetostearyl Alkohol, Aloe Extract, Hamamelis Extrkt, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Panthenol, Thiamine, Arnika Extrakt, Retinyl Acetate, Tocopheryl Acetate, Biotin, Parfum, Hydrolyzed Keratin, Allantoin, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Sodium Hydroxide.

Aqua- woda, rozpuszczalnik
Mineral Oil (parafina)- emolient, olej pochodzący z przerobu ropy naftowej, sam w sobie nie ma żadnych wartości odżywczych, ale natłuszczające i ochronne.Użyta w dużych dawkach tworzy tłusty film, powodując zatykanie porów, przez co skóra pozostaje bez dostępu tlenu. To jak skóra zachowa się po użyciu oleju parafinowego zależne jest od czystości oleju.
Monoglycerides (monoglicerydy)- emolient,  stosowany w kosmetyce jako składniki fazy tłuszczowej, lekkich, nawilżających kremów. Doskonale się wchłania, działa zmiękczająco i nawilżająco na naskórek.
Stearic Acid- kwas stearynowy, składnik konsystencjotwórczy, stabilizator emulsji, nawilża, ułatwia przedostawanie się substancji czynnych do głębszych warstw skóry
Glycerin- humektant, zatrzymuje wodę w skórze, głęboko zmiękcza i nawilża. Pochodzenie różne, również petrochemiczne.
Cera alba- biały wosk pszczeli, otrzymywany przez oczyszczanie żółtego wosku (Cera flava).Ma działanie wygładzające, natłuszczające i tworzy stabilny, ochronny film
Lanolin(lanolina)- naturalny emulgator, wosk chroniący wełnę owiec przed zamoczeniem. Ma bardzo dobre własności pielęgnacyjne, ze względu na podobny skład do warstwy lipidowej skóry ludzkiej. Działa wygładzająco i natłuszczającego, zmiękcza naskórek oraz zmniejsza szorstkość skóry.
Dimethicone- syntetyczny emolietnt, silikon, poprawia właściwości sensoryczne preparatu. Ułatwia rozprowadzanie, daje efekt wygładzenia oraz uczucie suchego, jedwabistego filmu na skórze. Może podrażniać cerę wrażliwą i naczyniową.
Cetostearyl Alcohol- emolient tzw. tłusty,substancja konsystencjotwórcza, tworzy na powierzchni skóry film, który zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody, przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę.
Aloe Extract- wyciąg z aloesu, nawilża, ma zdolności przenikania w głąb skóry i regeneracji jej komórek. Sprzyja gojeniu i łagodzeniu podrażnień.
Hamamelis Extract- wyciąg z oczaru, łagodzi podrażnienia skóry, działa ściągająco i przeciwzapalnie.
Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer- poliakrylan, zagęstnik, nadaje pożądaną konsystencję kosmetyku, stabilizator emulsji, tworzy film na skórze, który ogranicza ucieczkę wody z jej powierzchni
Panthenol- prowitamina B5. Substancja nawilżająca o działaniu przeciwzapalnym i regenerującym. Wygładza i poprawia koloryt skóry.
Thiamine(tiamina)- witamina B1, pomaga przy zaburzeniach procesów keratynizacji czyli rogowacenia naskórka.  Ponadto wykorzystywana jest w dermokosmetykach do leczenia łojotoku, łysienia, trądziku oraz zmian alergicznych na skórze.
Arnika Extract- wyciąg z arniki, ma właściwości zmiękczające, przeciwzapalne, regenerujące, zmniejsza zaczerwieniania na skórze, łagodzi podrażnienia i spierzchnięcia.
Retinyl Acetate- pochodna witaminy A, nawilżaja, zapobiega łuszczeniu i rogowaceniu skóry, natłuszcza oraz pełni funkcję antyoksydantu.
Tocopheryl Acetate- substancja o działaniu przeciwutleniającym, antyoksydant. Syntetyczna witamina E. Sprawia, że skóra jest elastyczna i dobrze nawilżona, składnik dopuszczonego do użycia w kosmetykach naturalnych
Biotin(biotyna, witamina H, koenzym R)- witamina B7, przez zawartość cząstek siarki wpływa na zdrowy wygląd włosów, skóry i paznokci. Stosowana często jako substancję czynna w produktach  do pielęgnacji paznokci.
Parfum- substancje zapachowe
Hydrolyzed Keratin-keratyna hydrolizowana, silnie regeneruje zniszczone włosy i paznokcie doskonale wbudowując się w ich strukturę.Substancja filmotwórcza, utrzymuje wodę w naskórku, dzięki czemu go nawilża, zmiękcza i wygładza.
Allantoin- regeneruje uszkodzony naskórek łagodzi, nawilża, wygładza i zmiękcza skórę 
Phenoxyethanol(fenoksyetanol)- konserwant pochodzenia chemicznego o mocno kwiatowym zapachu. Najczęściej używana jako substancja rozpuszczająca dla innych konserwantów (parabeny) lub wspomagająca ich działanie (methyldibromo glutaronitrile).
Methylparaben- pochodzenia chem. najczęściej używany i najlepiej przebadany konserwant, bardzo często używany z innymi parabenami i/lub fenoksyetanolem w kosmetykach.Działa przeciw drożdżom, pleśni oraz niektórym typom bakterii. Może wywołać podrażnienia skóry, reakcje alergiczne i zaburzać gospodarkę hormonalną.
Ethylparaben- konserwant pochodzenia chemicznego,  posiada podobne właściwości co methylparaben
Propylparaben- konserwant pochodzenia chemicznego, posiada podobne właściwości co methylparaben
Butylparaben- konserwant pochodzenia chemicznego, posiada podobne właściwości co methylparaben
Sodium Hydroxide(wodorotlenek sodu)- wyrównuje pH emulsji. 

Konsystencja, kolor i zapach:                                                                                                
Konsystencja dość lekka, ale treściwa, koloru białego. Zapach delikatny, aloesowo-ogórkowy ;)

Green Pharmacy krem do rąk i paznokci Aloes

Opakowanie i cena:                                                                                                               
Miękka, plastikowa tubka, o pojemności 100 ml. Wyposażona w odkręcany korek, osobiście wolę, gdy produkty tego typu posiadają klapkę, ponieważ posmarowanymi rekami dość niewygodnie się ją zakręca, ale to już takie moje fanaberie ;) Niewielki otwór umożliwia nabranie odpowiedniej ilości kosmetyku, na plus zaliczam również to, że wylot kremu był zabezpieczony sreberkiem- mam wtedy pewnośc, że nikt przede mną go nie używał Cena 5-6 zł

Green Pharmacy krem do rąk i paznokci


Sposób użycia:                                                                                                                         "Nakładać na czystą skórę rąk i delikatnie wmasować. Pozostawić do wchłonięcia"

Green Pharmacy- Aloes, krem do rąk

Moja opina:                                                                                                                              
Aloesowy krem do rąk i paznokci z Green Pharmacy niestety nie spełnił większości z obietnic producenta. Efekt wygładzenia jest widoczny, ale nic w tym dziwnego skoro w składzie jest parafina i silikon. Na wpływ kremu  na procesy starzenia się skóry, gojenia, czy wzmocnienie płytki paznokciowej nawet nie liczyłam, ale na efekt nawilżenia, odżywienia i poprawy stanu skóry tak.  Niestety krem nie nawilżał tak wspaniale, jak to było obiecane przez producenta. Po nałożeniu na dłonie nie zostawiał tłustej warstwy, ale coś w rodzaju tępego filmu, który po chwili robił się śliski, dość długo się wchłaniał- nie lubię takiego efektu, bo mam wtedy uczucie, że coś oblepiło moje ręce. Niby dłonie po jego nałożeniu są  nietłuste, matowe, a jakieś takie śliskie :/ Zaraz po nałożeniu mam wrażenie, że krem "zastyga" stwarzając pozory szybkiego wchłonięcia (tępy film), a po dalszej próbie jego rozsmarowania moje dłonie robią się śliskie...
Nawilżanie było niewielkie i krótkotrwałe, nakładając więcej kremu, nie zwiększyłam poziomu nawilżenia dłoni, tylko powiększałam warstwę pokrywającego je filmu. Wielkiego odżywienia i poprawy stanu skóry także nie zauważyłam, w prawdzie czuć, że dłonie zostały posmarowane kremem, ale czy to wystarczy wobec takich zapewnień?
Uważam, że ten krem jest dość przeciętny i wielkiego wrażenia na mnie nie zrobił- ot taki zwykły krem jakich wiele.

Jeśli chodzi o skład to parafina na drugim miejscu, silikon przed wyciągami roślinnymi, sporo konserwantów w tym parabeny...jak kto lubi...
Swoją drogą szkoda, że aloes nie jest wyżej w składzie, skoro jest głównym bohaterem tego kremu..... równie dobrze krem mógłby nazywać się "parafinowo- silikonowy z dodatkiem aloesu"

W składzie znajduje się również sporo dobrych składników, ale jeśli ktoś zwiedziony szatą graficzną szuka naturalnego produktu, może się nieco zawieść ;)

Macie swoje sprawdzone kremy do rąk??

niedziela, 7 lipca 2013

Nielegalne kopiowanie treści- leniwi pozycjonerzy? Łamanie praw autorskich blogerów.

Przez przypadek znalazłam stronę, na której kopiowana była treść m.in. mojego bloga. Nie był to typowy spis blogów, do którego większość blogerów się zapisuje. Administrator tejże strony nie podawał ani autora, ani nie pytał się mnie o zgodę na kopiowanie moich artykułów ( w całości! )

Ktoś stworzył sobie w Wordpresie stronę i klonował artykuły z blogów, sporo moich, ale i innch blogerów. Po co?- nie mam pewności, ale na pewno w związku z pozycjonowaniem, albo ktoś chciał obniżyć wartość kopiowanych stron (tak działa całkowite duplikowanie treści), albo kombinował tworząc własne zaplecze do promowania własnych witryn.

Po pierwsze strona była postawiona na darmowym hostingu http://www.cba.pl , napiałam do nich szybko wiadomość, że ktoś wykorzystując ich hosting, nielegalnie kopiuje zawartość między innymi mojego bloga, prawdopodobnie do działań związanych z pozycjonowaniem.Łamie to prawa autorskie, oraz kilka punktów ich regulaminu korzystania z darmowego hostingu, zapewne ma też negatywny wpływ na pozycjonowanie
mojej strony, generalnie jest to nielegalne i absolutnie niedopuszczalne zachowanie i poprosiłam o jak najszybsze usunięcie tej strony.

W stopce tej strony  były odnośniki do serwisów, które zapewne działają na podobnej, nielegalnej zasadzie, ktoś wykorzystując zasoby hostingu http://www.cba.pl tworzy własne zaplecze i poprosiłam o zainteresowanie się sprawą.

Już pisałam dla Was, artykuł, abyście sprawdzili, czy i treść Waszych blogów nie jest nielegalnie kopiowana przez stronę http://próbki.y0.pl, ale serwis http://www.cba.pl natychmiast rozwiązał problem i zablokował stronę za co bardzo dziękuję!

Dodam, że wiele nielegalnie kopiowanych wpisów przez stronę http://próbki.y0.pl nie miało nic wspólnego z darmowymi próbkami. Wstyd, żałosne i godne politowania zachowanie administratora tejże strony, który swoim "cwaniactwem" i cudzym kosztem próbuje tworzyć własne zaplecze!

EDIT: 30.12.2013

Kolejny złodziej treści!!! http://iga-testuje.pblog.pl - strona umieszczona na serwerze firmy http://www.nri.pl/ . Strona nadal widnieje i powiela treści!!!

Sprawdźcie, czy i Wasze blogi nie zostały skopiowane! Wiem, że strona pblog.pl  poza moim blogiem na pewno kopiuje i powiela treść bogów : http://joasia1755.blogspot.com/ i http://rabatomierz.blogspot.com/

Następna strona to http://probki-darmowe4.y0.pl , która kopiowała treść m.in. http://the-vanity-life.blogspot.com oraz  http://rabatomierz.blogspot.com/  zamieszczona na serwis cba.pl, który usunął ją bardzo szybko i bezproblemowo.

 i znów powtórka z rozrywki... http://kosmetyki-vichy.y0.pl/index.php/category/kosmetyki-naturalne/  No i ... po raz endziesiąty enty są kopiowane moje wpisy słowo w słowo przez czytnik RSS tylko dzięki ograniczonemu dostępowi owy zlodziej nie ma dostępu do pełnych treści. Znów czerpie korzyści finansowe z umieszczanych tam reklam google adsense, przy okazji robiąc sobie zaplecze... Najsmieszniejsze jest to ,że robi to ciągle ta sama osoba...raz na darmowych serwerach, raz na płatnych (konkretnie jednym...jaki to dziwnym trafem zbieg okolicznosci) Mysląc, że ma z idiotą do czynienia! SZANOWNY ZŁODZIEJU JEŚLI USILNIE CHCESZ SPOTKAĆ SIĘ W SĄDZIE I PŁACIĆ MI ODSZKODAOWANIE RÓB TAK DALEJ.

piątek, 5 lipca 2013

O lakierach widmo.... czyli zdenerwować blogerkę!

W ramach współpracy z firmą JM Spa & Wellness otrzymałam dziś przesyłkę, a co w niej się znajdowało ? Otóż 3 tajemnicze buteleczki....


Żadna z nich nie zawiera etykiety informacyjnej, 2 większe buteleczki mają nalepioną naklejkę z tekstem "The One polish crackle", co sugeruje mi, że są to lakiery pękające, bo o takiej firmie nic nie słyszałam, a starałam się cokolwiek znaleźć..., mniejsza buteleczka jest ponoć oliwką...



Na buteleczkach nie ma etykiet ze składem, z terminem, ważności, nie jest podana również firma owych produktów....
  
Firma JM Spa & Wellness zapewniała iż "lakiery są pełnowartościowe i w terminach dobrych" oraz że można się "do nas zwrócić o certyfikat od producenta" i że to wystarczy. 

Dla mnie, certyfikat nie wystarcza jeśli produkt, który otrzymuję nie jest oznakowany, a kosmetyki nie zawierają etykiet z przeznaczeniem, daty produkcji, składu, ani nazwy firmy. Skąd mogę wiedzieć, że certyfikat tyczy się danej firmy, skoro nawet nie wiadomo jaka to firma? A producent może sobie wszystko powiedzieć jesli produkt jest nieoznakowany... 

Tak naprawdę nie widząc oznakowania, nie znając daty produkcji nie wiem, co to za produkty i ile leżakowały w magazynie, ponieważ do myślenia daje mi to, że przy zakrętkach widniała warstwa kurzu...wyglądało to tak, jakby buteleczki były na szybkiego "odkurzone"... , albo kupione za symboliczną złotówkę na bazarku :/



Jestem bardzo zawiedziona, taką przesyłką, recenzji lakierów nie zamieszczę, bo nie będę czegoś takiego nakładała na swoje paznokcie.

Po burzliwej dyskusji na FB firma, postanowiła sprawę wyjaśnić z producentem, nie mniej ja czuję się zawiedziona, ponieważ ten, kto pakował paczki, widział co pakuje, a osoba, która przyjmowała paczki od producenta, tez widziała co odbiera, ale nie mnie wnikać w struktury i funkcjonowanie sklepu i firmy. Podsumowując jestem  BARDZO ROZCZAROWANA i zawiedziona ponieważ  panuje opinia iż blogerki wezmą wszystko co jest za darmo....

Nie tędy droga, szanujmy siebie i swoja pracę nawzajem.

EDIT:  Zdjęcia "lakierów" o ile owe produkty można tak nazwać zrobione były zaraz po otrzymaniu przesyłki, więc siłą rzeczy wymieszały się w transporcie, a być może ktoś im w tym również pomógł przed ich zapakowaniem, dlatego na zdjęciach prezentują się przyzwoicie. W pierwszym odruchu miałam ochotę od razu je wyrzucić, ale postawiłam je na półce, ponieważ  byłam ciekawa jak będą wyglądały lakiery "pełnowartościowe i w terminie dobrym" jak zdążą się odstać. Co ujrzałam??? KOSZMAR!!! Lakier fioletowy rozwarstwił się na dwie niejednorodne substancje (farbę? i jakieś oleiste coś ). Natomiast czarny specyfik był bardzo rzadki i przelewał się w słoiczku niczym woda, odkręciłam go i w tej rzadkiej substancji pływały zwarzone "gluty" (nie wiem jak mogłabym inaczej to nazwać), a najgorszy w tym był smród przywołujący mi na myśl benzynę!

Ja się pytam co to jest? Bo na pewno lakiery to nie są !
W wolnej chwili postaram się dodać zdjęcia

Zrezygnowałam ze współpracy z JM Spa & Wellness

Linkwithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...